Największa światowa gospodarka w bieżącym kwartale rozwinie się o 3,8% - twierdzą ankietowani. Według nich, w III kwartale PKB USA wzrósł o 4%. Pierwsze wstępne dane na temat rozwoju gospodarczego w poprzednim kwartale amerykańskie władze mają podać pod koniec października.

Spowolnienie tempa wzrostu gospodarki ma - zdaniem ekonomistów - dwie główne przyczyny. Pierwszą z nich są rekordowe ceny ropy. Wczoraj w Nowym Jorku cena przekraczała już 54 USD za baryłkę. Drugą przyczyną jest zbyt wolny przyrost nowych miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych. We wrześniu np. przybyło 96 tysięcy nowych etatów, choć rynek oczekiwał zwyżki o 148 tysięcy. W trzecim kwartale średnio co miesiąc przybywało 103 tysiące miejsc pracy, podczas gdy w pierwszym półroczu średnia ta wynosiła 204 tysiące. - Rosnące ceny energii po raz kolejny będą stanowić najpoważniejszą przeszkodę w rozwoju gospodarki. Niestety, przyrost miejsc pracy nie jest na tyle silny, by pobudziło to wzrost wydatków konsumpcyjnych napędzających zwyżkę PKB - powiedział Richard Berner, główny ekonomista Morgan Stanley.

W porównaniu z poprzednią prognozą, przeprowadzoną w ubiegłym miesiącu, ekonomiści obniżyli przewidywania zwyżki PKB w ostatnim kwartale roku o 0,2 pkt proc. Natomiast podnieśli o 0,3 pkt prognozę wzrostu w poprzednich trzech miesiącach. Po raz pierwszy też publicznie przedstawili swoje oczekiwania, jeśli chodzi o tempo rozwoju amerykańskiej gospodarki w przyszłym roku. Wyniesie ono - ich zdaniem - 3,6%, w stosunku do 4,4% oczekiwanych w bieżącym roku.

Bloomberg