Członkowie rządu w swoich wystąpieniach zachwalali projekt budżetu.
- To dobry plan finansowy państwa, najlepszy w ostatnich latach - mówił wicepremier Jerzy Hausner. - Jeżeli przyjmiecie go w takiej postaci, jeżeli to zrobicie, to osiągnięcie celów w 2005 roku nie będzie zagrożone.
A tymi celami są 5-proc. wzrost gospodarczy, spadek inflacji do 2,8% na koniec przyszłego roku i zmniejszenie bezrobocia z 19,3% na koniec tego roku do 18,2% później.
- Polska gospodarka może być w 2005 roku najlepiej rozwijającą się gospodarką europejską - zapewniał wicepremier.
Z kolei minister finansów Mirosław Gronicki chwalił budżet, wskazując na zmniejszenie deficytu. Zaplanowano, że wyniesie on 35 mld zł, czyli o 10 mld zł mniej od planów na ten rok.