Czwartkową sesję na hurtowym rynku papierów skarbowych zdominowała, podana o godz. 16.00 przez Główny Urząd Statystyczny, informacja o tempie wzrostu inflacji we wrześniu br. 4,4 - średnio o tyle właśnie musieliśmy płacić drożej za konsumowane dobra niż przed rokiem. Ta liczba okazało się być powodem do pozbywania się polskich obligacji przez inwestorów obawiających się kontynuacji procesu zaostrzania polityki pieniężnej przez RPP.

Dwuletnimi obligacjami OK1206 pod koniec dnia handlowano z rentownością 7,03% (przed danymi o inflacji 6,99%), pięcioletnimi DS0509 - 7,04% (7,00%), dziesięcioletnimi DS1015 - 6,73% (6,71%).

Jednakże pomimo rozczarowującego poziomu inflacji, podane również o godz. 16.00 dane mówiące o dużo mniejszym niż oczekiwano tempie wzrostu płac we wrześniu oraz wciąż umacniający się kurs polskiej waluty, mogą stanowić dla Rady Polityki Pieniężnej argument przeciwko dalszemu podnoszeniu stóp procentowych. Gdyby taki scenariusz okazał się być prawdziwym, nic nie będzie w stanie przeszkodzić dalszemu spadkowi rentowności polskiego długu, a korekty takie jak wczorajsza pozostaną w pamięci graczy tylko jako okazje do zakupów po promocyjnych cenach.