W czwartek Jutrzenka poinformowała o podpisaniu przedwstępnych umów zakupu marki "Goplana" i zakładu produkcyjnego w Poznaniu od Grupy Nestle. Zarząd giełdowej spółki nie zdradza, ile zapłaci. - To tajemnica handlowa. Na transakcję zgodę musi wydać m.in. UOKiK i akcjonariusze Jutrzenki. Być może na walnym zgromadzeniu ujawnimy częściowo wartość inwestycji. Spółce nie wystarczy środków własnych na sfinansowanie przejęcia. Weźmie kredyt - mówi Jan Kolański, prezes Jutrzenki.
Giełdowa firma, która znana jest m.in. z produkcji wafli, ciasteczek i bakalii w czekoladzie, dzięki "Goplanie" wejdzie na rynek czekolad, bombonierek i twardych cukierków. - Poszerzenie asortymentu pozwoli spółce na podwojenie przychodów w przyszłym roku. A udział w rynku słodyczy wzrośnie z ponad 5% do blisko 10% - uważa prezes Kolański. Zarząd Jurzenki przewiduje, że w tym roku sprzedaż spółki sięgnie 185 mln zł (po I półroczu jest 80 mln zł, a w 2003 r. było 166 mln zł), a w przypadku poznańskiego zakładu - około 150 mln zł. Na temat spodziewanych zysków kierownictwo nie chciało rozmawiać. - Oczekujemy znacznych efektów synergii - podkreśla prezes Kolański. Zarząd Jutrzenki liczy m.in. na obniżkę kosztów zakupu surowców i opakowań, optymalizację kosztów ogólnego zarządu, wejście na nowe rynki czy wynegocjowanie lepszych warunków w umowach z odbiorcami.
- Marki Jutrzenka i Goplana będą prowadzone równolegle, gdyż każda z nich posiada unikalną wartość i silną pozycję w poszczególnych segmentach produktowych. Wzmocnimy siły sprzedaży, tak aby w pierwszym półroczu 2005 r. nasze słodycze były dostępne średnio w 8-9 na 10 sklepów spożywczych w Polsce - mówi prezes Kolański. Jutrzenka, w której pracuje obecnie 770 osób, zobowiązała się do utrzymania zatrudnienia w zakładzie w Poznaniu przez minimum 14 miesięcy. Zagwarantowała pracę 510 osobom.
Bydgoska firma, poza marką "Goplana" i maszynami, kupi też nieruchomości w centrum Poznania, po które zgłosili się byli właściciele. - Wiemy, że jest spór o grunty. Nie dotyczy on Jutrzenki jako przyszłego właściciela, ale Skarbu Państwa. Nawet niekorzystne rozstrzygnięcie sprawy nie wpłynie na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, ponieważ na spornej działce nie znajdują się główne obiekty zakładu - tłumaczy prezes Kolański.
Goplana tuż za Wedlem