Po wejściu Polski do Unii Europejskiej zarejestrowane u nas towarzystwa ubezpieczeniowe mogą sprzedawać polisy w każdym kraju członkowskim bez konieczności uzyskania miejscowej koncesji. Taki zamiar ogłosiły Gerling i Cigna STU. Dla porównania, nasz nadzór notyfikował już 112 (w tym 96 majątkowych) europejskich firm, które chcą w ramach swobody świadczenia usług prowadzić u nas działalność ubezpieczeniową. Na razie tylko PZU i Commercial Union prowadzą sprzedaż ubezpieczeń poprzez swoje litewskie spółki.
Cigna zaraz ruszy
Cigna STU chce wejść na dwa rynki: niemiecki i szwedzki. Z propozycją współpracy wystąpiły tamtejsze firmy brokerskie. - Jesteśmy na etapie omawiania technicznych szczegółów współpracy z podmiotami unijnego rynku pośrednictwa ubezpieczeniowego - poinformowano nas w spółce. Wcześniej Jan Bogutyn, prezes Cigna STU, twierdził, że firma nie nastawia się na szeroko zakrojoną ekspansję, ale raczej na penetrację nisz rynkowych. Chodziło o firmy o polskim rodowodzie, a także imigrantów. Spółka z zagranicznymi brokerami analizowała portfolio, tak aby wytypować produkty, które mogłyby być zaadaptowane na potrzeby klientów, jak i wymogów tamtejszego prawa. Na początek miałyby być zaoferowane ubezpieczenia osobowe oraz pakiety dla małych i średnich firm.
Gerling ciągle czeka
Na Litwie sprzedaż ubezpieczeń na podstawie jednolitej licencji chce prowadzić majątkowe towarzystwo Gerling Polska. Spółka złożyła stosowne zawiadomienie do Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych na początku maja. Po dwóch miesiącach otrzymała informację od naszego nadzoru, że komplet dokumentów został przekazany do litewskiego odpowiednika. - Dotychczas nie otrzymaliśmy potwierdzenia otrzymanej notyfikacji od organu nadzoru Republiki Litewskiej. Wobec powyższego nie rozpoczęliśmy jeszcze działalności na rynku litewskim - poinformowano nas w biurze zarządu Gerling Polska. Firma nie zamierza, ze względu na koszty, otwierać placówek na Litwie - obsługa będzie prowadzona z Warszawy.