Głosami SLD komisja negatywnie oceniła wszystkie poprawki do ustawy o PIT, na które nie zgadzał się rząd. Resort finansów wskazywał, że proponowane przez opozycję zmiany oznaczają duże koszty dla budżetu państwa. Posłom nie spodobała się propozycja Ligi Polskich Rodzin, aby zmniejszyć progi podatkowe do 14, 25 i 40%. - Budżet straci wówczas około 10,5 mld zł - argumentował Jarosław Neneman, wiceminister finansów. Komisja nie przystała też na propozycję Samoobrony, aby zwiększyć kwotę wolną od podatku z 530 do 1800 zł i wprowadzić czwartą grupę podatkową (zarabiający ponad 144 tys. zł rocznie zapłaciliby wtedy 50-proc. PIT). Według rządu, koszty takiego rozwiązania to 22,4 mld zł. Niewiele brakowało, aby posłowie zarekomendowali 50-proc. podatek dla osób zarabiających ponad 50 tys. zł miesięcznie (chciała tego Unia Pracy). Rząd przekonał jednak Komisję, że postulowana zmiana przyniesie tylko 40 mln zł dodatkowych przychodów. - Takich osób w Polsce jest zaledwie 4 tysiące - mówił J. Neneman. Nie przeszedł też postulat posła Janusza Lisaka, który chciał, aby kwota wolna od podatku malała ze wzrostem dochodu podatnika.
Posłowie nie zgodzili się także na powrót ulg podatkowych. PSL proponowało powrót w 2006 r. do ulgi remontowej. - Nie zgadzamy się, bo będzie to kosztowało budżet 4 mld zł. Już w tym roku podatnicy odliczają 3,4 mld zł - powiedział wiceminister finansów. Komisja negatywnie zaopiniowała również poprawkę LPR, prowadzącą do przywrócenia ulg na zakup materiałów dydaktycznych i dokształcanie. Posłowie nie zaaprobowali także odliczeń podatku z tytułu posiadania dzieci. PSL proponowało, aby wynosiły one 360 zł w przypadku jednego dziecka i 420 zł w przypadku większej liczby potomstwa. - Koszt dla budżetu to 1,5 mld zł. A dzieci mają i biedni, i bogaci - odpowiadał J. Neneman.
Wszyscy posłowie poparli wprowadzenie ulgi od dochodu w wysokości 760 zł rocznie na wydatki związane z dostępem do internetu. Na poprawkę autorstwa Marka Zagórskiego z SKL przystał też rząd. Dla resortu finansów to korzystna forma złagodzenia skutków wprowadzenia 22-proc. stawki VAT na internet. Nawet wiceminister Neneman przyznał, że w wyniku poprawki budżet "traci i zyskuje", ale jeszcze w 2005 r. "to czysty zysk". Użytkownicy internetu będą bowiem płacić 22-proc. VAT przez cały przyszły rok, a zwrot podatku nastąpi dopiero przy rozliczeniu deklaracji na wiosnę 2006 r.
Uprościć podatki
- Ministerstwo Finansów musi myśleć o uproszczeniu systemu podatkowego - poinformował szef resortu Mirosław Gronicki, odnosząc się do propozycji wprowadzenia jednolitej, 16-proc. stawki VAT. - Dzięki uproszczeniu przepisów o VAT czas pracy urzędników skarbowych może się zmniejszyć o jedną trzecią - dodał. Jego zdaniem, wprowadzenia jednolitej stawki VAT powinno doprowadzić do zwiększenia efektywności poboru tego podatku. Efektywna stawka byłaby wtedy nieznacznie większa niż obecnie. - W takiej sytuacji moglibyśmy myśleć o obniżeniu obciążeń z tytułu PIT. Im wyższa stawka VAT, przy braku ulg, tym niżej możemy zejść ze stawką PIT - zadeklarował minister.