OMX powstała z połączenia szwedzkiej giełdy OM z fińską Hex. Kupując w ub.r. rynek w Helsinkach Szwedzi przejęli kontrolę nad giełdami w Finlandii, Łotwie i Estonii. W maju zdecydowali się kupić także litewską giełdę. Trwa łączenie fińskiego depozytu papierów wartościowych z jego szwedzkim odpowiednikiem VPC AB. Przystąpiono też do rozmów zmierzających do połączenia OMX z kopenhaską giełdą. Już teraz sztokholmska spółka łączy skandynawskie parkiety, instalując w nich jednolity system handlu. OMX deklaruje też chęć wzięcia udziału w prywatyzacji GPW.
Prezes szwedzkiej giełdy Magnus Boecker wymienia dwa cele przyświecające jego staraniom o utworzenie jednolitego skandynawskiego rynku. Pierwszy to obniżka kosztów, drugi - wzrost płynności, co powinno zwiększyć zainteresowanie taką giełdą dużych międzynarodowych inwestorów. Koszty OMX już redukuje. Od czerwca ub.r. zmniejszyła je o 578 mln koron głównie w wyniku zlikwidowania 140 (10%) miejsc pracy w Sztokholmie. W tym miesiącu OMX zapowiedziała zwolnienie 18 pracowników helsińskiej giełdy.
Te oszczędności pozwoliły szwedzkiej spółce zrównoważyć spadek sprzedaży systemów operacyjnych produkowanych przez jej oddział technologiczny. Sprzedaż ta w III kwartale zmniejszyła się o 17% w porównaniu z takim samym okresem ub.r. O 2,1% spadły też przychody OMX z działalności giełdowej. W sumie sprzedaż w III kwartale była mniejsza o 10% i wyniosła 656 mln koron. Ale koszty zdołano zredukować o 22%, do 539 mln koron. W rezultacie zysk netto spółki zwiększył się w minionym kwartale ponadtrzykrotnie, do 54 mln koron (7,4 mln USD) z 16 mln koron przed rokiem.
Bloomberg