Jak wynika z analiz przeprowadzonych przez Roland Berger Strategy Consultants, w najbliższym czasie należy oczekiwać dalszej konsolidacji wśród wytwórców energii elektrycznej oraz - w drugim etapie - konsolidacji wytwórców z kopalniami. Trzeba się spodziewać rosnącej roli rynków hurtowych w Polsce, a co za tym idzie - konieczności przeprowadzania przez wytwórców energii kontroli kosztów, tak aby mieścić się w widełkach cenowych ustalanych przez te rynki. Rekompensaty za rozwiązanie długoterminowych kontraktów na dostawy energii (KDT) będą obowiązywać jedynie w ograniczonym czasie. W takiej sytuacji więksi producenci będą mogli wpływać na rynek i ceny hurtowe, wykorzystując swoją dominującą pozycję. Integracja pionowa z dystrybutorami pozwoli im zredukować ryzyko cenowe poprzez łatwiejszy dostęp do rynku hurtowego.
Również wśród dystrybutorów energii rozpoczęły się już pierwsze ruchy konsolidacyjne. Zgodnie z decyzją rządu, prywatyzacja 33 zakładów energetycznych zostanie poprzedzona połączeniem ich w pięć ponadregionalnych grup. Wyjątek stanowią tu jedynie gliwicki GZE oraz warszawski STOEN, które jako odrębne przedsiębiorstwa zostały sprzedane zachodnioeuropejskim inwestorom (Vattenfall i RWE). Warto zwrócić uwagę na fakt, że dwie największe grupy (K7 oraz L6, o ile oczywiście nie zmieni się ich skład) będą posiadać ok. 45% rynku. Dla porównania, dwóch największych graczy w Niemczech posiada 54% rynku, w Hiszpanii 69%.
Wzrośnie import energii
O ile import energii nie odgrywa dziś znacznej roli (ok. 3% w zapotrzebowaniu szczytowym, tzn. w godzinach największego zużycia energii), o tyle należy się liczyć z jego wzrostem w najbliższej przyszłości. Dla porównania, Niemcy importują 28% w zapotrzebowaniu szczytowym, a Hiszpanie 6%. Już dzisiaj największe koncerny szukają możliwości sprzedaży swoich nadwyżek za granicę i należy spodziewać się kontynuacji tej tendencji w najbliższych latach. Tym bardziej że Polska z 38 mln mieszkańców stanowi atrakcyjny rynek zbytu.
Kluczowa restrukturyzacja
Według analiz Roland Berger Strategy Consultants, w starciu z zachodnimi graczami decydującym czynnikiem, który wpłynie na konkurencyjną przewagę w polskiej energetyce, będzie produktywność. W Polsce, podobnie jak i w innych krajach europejskich, obserwuje się redukcję zatrudnienia w sektorze energetycznym. Tylko w latach 1995-2002, tj. okresie największych zmian w branży, zatrudnienie w sektorze energetycznym zmniejszyło się o 15 tysięcy osób. Dla porównania, w tym samym okresie w Niemczech straciło pracę 58 tysięcy osób, a w Wielkiej BryGłębokie programy restrukturyzacyjne połączone z konsolidacją, przeprowadzane przez największe zachodnioeuropejskie koncerny energetyczne, odniosły sukces. Dzięki takim projektom możliwa jest nawet o ponad jedną trzecią redukcja kosztów wytwarzania energii na bazie paliw konwencjonalnych (głównie poprzez optymalne wykorzystanie synergii pomiędzy kopalniami oraz elektrowniami, zwiększenie ich efektywności, redukcję kosztów administracji, materiałów oraz obcych usług). O konieczności restrukturyzacji polskich przedsiębiorstw energetycznych świadczy fakt, iż mimo różnic w zarobkach koszty produkcji energetycznej w Europie Zachodniej są często niższe niż w Polsce.