Oddajemy do Państwa rąk zupełnie NOWEGO AKCJONARIUSZA. Zmiany w formie są, mam nadzieję, widoczne na pierwszy rzut oka. Od niniejszego numeru "Akcjonariusz" będzie się ukazywał jako kwartalny dodatek do Gazety Giełdy Parkiet. Pragnę jednak wszystkich uspokoić, każdy członek Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych otrzyma egzemplarz "Akcjonariusza" do domu.

Chciałbym powrócić do podatkowych rozważań z zeszłego numeru. Przedstawiłem tam nieco apokaliptyczną wizję końca roku i samodzielnego rozliczania się z fiskusem z podatku z zysków giełdowych. Biorąc pod uwagę, że prawdopodobnie, mimo wymogów ustawowych, nie otrzymamy od biur maklerskich wyliczenia wskazującego wysokość zysku bądź straty (odpukać w niemalowane), sugeruję już teraz, trzy miesiące przed końcem roku, zacząć edukację z zakresu samodzielnego obliczania wysokości tegoż podatku. Zdaję sobie sprawę, że dla bardzo aktywnych inwestorów może to stanowić problem. Dlatego też w tym numerze we współpracy z firmą PriceWaterhouseCoopers publikujemy pierwszą część poradnika dotyczącego obliczania podatku giełdowego. Pierwsza część artykułu Marka Gadacza traktuje o sytuacjach raczej podstawowych, w kolejnych częściach cyklu przedstawimy nieco bardziej zaawansowane przypadki.

Polecam Państwa lekturze dwa artykuły Jarosława Augustynowicza, które tylko z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego. Pierwszy z nich porusza, jakże ostatnio popularną, tematykę Indywidualnych Kont Emerytalnych, drugi dotyczy jakości zarządzania w polskich funduszach inwestycyjnych. Spójrzmy na zorganizowane formy oszczędzania w Polsce przez pryzmat prowizji pobieranych od naszych pieniędzy, a może się okazać, że jesteśmy takimi samymi dobrymi inwestorami jak Ci, którzy mają się za zawodowców, wystarczy zacząć liczyć.

Na prośbę Czytelników odtajniamy trochę pojęcie funduszu hedgingowego, coraz bardziej popularnej wśród inwestorów formy lokowania pieniędzy za granicą. Edukacyjny artykuł o hedgingu napisał dla Państwa znany trader Grzegorz Zalewski. Jestem pewien, że zainteresuje Państwa także artykuł Łukasza Gębskiego o fuzjach i przejęciach.

Życzę Państwu miłej lektury