Wybawieniem stają się dla nas firmy zarządzające, reklamujące swoje usługi dotychczasowymi osiągnięciami. Czym dłużej rośnie rynek akcji - tym większe osiągnięcia. A potencjalni klienci, zauroczeni osiągniętą stopą zwrotu, chętnie powierzają swoje oszczędności w zarządzanie np. zakupując jednostki uczestnictwa w danym funduszu inwestycyjnym. Po pewnym czasie spoglądamy na aktualny stan naszej inwestycji i niejednokrotnie jesteśmy zaskoczeni, że nie tylko nie rośnie, tak jak to było w folderze reklamowym, ale nawet spada. Zadajemy sobie pytanie: jak to możliwe, żeby profesjonaliści zarządzali moimi pieniędzmi tak nieprofesjonalnie? Jeden rzut oka na kształt indeksu jednostek funduszu i indeksów giełdowych każe nam "odkryć", że to jednak my jesteśmy inwestorami - od wybranego przez nas momentu ulokowania swoich pieniędzy zależy więcej niż się nam wydawało. Korelację między indeksem a wartościami jednostek inwestycyjnych jednego z funduszy przedstawia rysunek 1.
Fundusze akcyjne opublikowały dane o swoich rocznych stopach zwrotu na koniec września. Wyniki wyglądają obiecująco, rok do roku mieszczą się w przedziale od 13 do 40% - tylko 3 fundusze na 17 nie pokonały WIG-u, który wzrósł w ciągu roku o 18%. Zwycięzcy tego podsumowania lokowali powierzone środki w małe spółki, bądź inne o podwyższonym ryzyku. Gdy spojrzymy na historię poszczególnych funduszy to zobaczymy, że korelacja z warszawskim indeksem dotyczy wszystkich. Widoczna jest także zależność - im wyniki w czasie hossy są lepsze od benchmarku, tym jednostki szybciej tracą na wartości w czasie bessy.
Powyższe spostrzeżenia są istotne nie tylko dla inwestujących stosunkowo krótkoterminowo (kilka miesięcy), ale także dla odkładających na emeryturę, czyli osób o 10-, 20- i 30-letnim horyzoncie inwestycyjnym. Ograniczanie się do systematycznego dokonywania wpłat nie jest najlepszym rozwiązaniem i warto zastanowić się nad jakąś strategią, najlepiej niewymagającą zbyt wiele zachodu. Spróbujmy.
Przykładowa strategia inwestycyjna
Sposobów na trafne inwestycje jest tyle, ilu inwestorów. Spoglądając jednak na naszą inwestycję w horyzoncie 10, 20 a nawet 30 lat możemy spróbować znaleźć strategię, która wpłynie na nasz wynik finansowy i wielkość oszczędności, mimo rzadko dokonywanych operacji, konwersji jednostek z akcyjnych na obligacyjne, czy też zamiany posiadanych akcji na obligacje. Im dłuższy okres inwestycji, tym istotniejszy jest każdy punkt procentowy zwrotu z ulokowanego kapitału.