Przebierają się wszyscy - dzieci, młodzież i dorosłe pokolenie. Wydają na to co roku miliony dolarów. Teraz Amerykanie zwariowali na punkcie strojenia na Halloween... swoich zwierzaków. Beneficjentem zainteresowania świątecznymi przebierankami stała się np. firma BuyCostumes. Jej rzeczniczka Diana Krohn powiedziała, że sprzedaż kostiumów dla zwierząt domowych wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem obrotowym o 300%. Spółka ocenia, że z okazji Halloween stroje dla psów są kupowane 10 razy częściej niż dla kotów.

Amerykańskie Stowarzyszenie Producentów Strojów dla Zwierząt Domowych przypomniało przy okazji kilka podstawowych zasad ubioru naszych czworonogów: rzeczy nie mogą ograniczać oddychania ani pola widzenia (niebezpieczeństwo wypadku), nie mogą być zbyt luźne, nie wolno pozostawiać tak ubranych milusińskich bez opieki, nie wolno ich ubierać na siłę (groźba stresu).

Wszystkie te przykazania - swoją drogą - jak ulał pasują także do dzieci. Teraz czas na naszego kochanego jamnika w stroju Edwarda Nożycorękiego lub kota w przebraniu Baby Jagi...