O tym, że czeskie władze zdecydują się ostatecznie na sprzedaż 51% akcji Cesky Telecom poprzez giełdę, spekuluje się już od kilku tygodni. Sugerowali to bowiem w swoich wypowiedziach zarówno premier Stanislav Gross, jaki i odpowiedzialny za gospodarkę wicepremier Martin Jahn. Obaj uważają, że prywatyzacja przeprowadzona za pośrednictwem rynków kapitałowych po pierwsze pozwoli otrzymać pieniądze za akcje wcześniej, a po drugie, będzie bardziej przejrzysta.
Specjalny komitet doradczy, składający się z przedstawicieli kilku ministerstw i niezależnych specjalistów, zarekomendował też we wtorek taką formę sprzedaży walorów spółki. Opowiedziały się również za nią banki wybrane do zorganizowania oferty - Credit Suisse First Boston i Ceska Sporitelna. Alternatywą jest bezpośrednia sprzedaż akcji koncernu telekomunikacyjnego inwestorowi strategicznemu. W grę wchodzi też trzecia, jednak najmniej realna opcja, tzn. zaoferowanie części papierów na giełdzie, a części branżowemu partnerowi. Ostatecznie rząd ma zdecydować, w jaki sposób sprywatyzować Cesky Telecom w połowie listopada. Transakcja prawdopodobnie odbędzie się na początku przyszłego roku.
- Z pewnością komitet doradczy przy podejmowaniu decyzji o sprzedaży papierów Cesky Telecom przez giełdę wzięły też pod uwagę możliwość pobudzenia lokalnego rynku akcji (na giełdzie praskiej w ostatnich latach nie odbywały się praktycznie żadne znaczące debiuty - przyp. red.) - mówi, cytowany przez agencję Bloomberga, Dalibor Vavruska, analityk londyńskiego ING Financial Markets. - Choć z punktu widzenia wpływów nie jest to najlepsza decyzja. Wiadomo, że sprzedaż akcji przez giełdę musi gwarantować inwestorom znaczące dyskonto - dodaje. Biorąc pod uwagę obecne notowania telekomu na praskiej giełdzie, rządowy pakiet 51% akcji spółki jest wart 52,9 mld koron (2,1 mld USD).
Rekomendacja komitetu doradczego została opublikowana we wtorek wieczorem. Wczoraj kurs potentata telekomunikacyjnego spadł już na początku notowań na praskiej giełdzie aż o 7,5%. Widać więc, że część inwestorów jest przekonana, że rząd posłucha rekomendacji doradców, a sprzedaż akcji z dyskontem obniży notowania spółki.