Spoglądając na wykres średniej przemysłowej Dow Jones od lutego tego roku, można przypuszczać, że wkrótce indeks ten dotrze do 10 200 pkt. Do takiego wniosku skłania ośmiomiesięczny spadkowy kanał, który wyznacza krótkoterminowe trendy. 25 października Dow Jones dotarł do jego dolnego ograniczenia. Towarzyszyło temu wyprzedanie krótkoterminowych wskaźników technicznych. Dzień później indeks wyraźnie wzrósł, a wskaźniki wygenerowały sygnał kupna. Wsparcie zostało obronione i nie pozostaje nic innego, jak czekać na atak na opór. Bariera ta znajduje się jednak zbyt blisko obecnego kursu średniej przemysłowej, by w oczekiwaniu na jej osiągnięcie kupować akcji. Niestety, cały czas najlepszą strategią w przypadku omawianego barometru koniunktury jest niezawieranie transakcji.

Z decyzjami inwestycyjnymi powinni się wstrzymać także inwestorzy preferujący spółki technologiczne. Tutaj jednak sytuacja wygląda trochę ciekawiej. Nasdaq Composite testuje bowiem opór wyznaczany przez 10-miesięczną linię trendu spadkowego. Jeżeli atak ten nie powiedzie się, a następnie notowania spadną poniżej 1900 pkt, to ani kupno, ani posiadanie akcji nie będzie najlepszym rozwiązaniem. W takiej sytuacji na wykresie powstanie niewielka formacja podwójnego szczytu zapowiadająca przecenę przynajmniej do 1830 pkt. Dość prawdopodobne wydaje się jednak, że zniesiona zostałaby wtedy cała fala wzrostowa, która rozpoczęła się 12 sierpnia na wysokości 1752 pkt. W obecnej chwili pesymistyczny scenariusz jest jeszcze bardzo odległy i sprzedawanie akcji nie ma sensu. Takie działanie będzie można rozważyć dopiero w chwili przełamania 1900 pkt.

Z równym prawdopodobieństwem można obecnie oczekiwać kontynuacji krótkoterminowego trendu wzrostowego. Przeszkadzać w tym nie powinny znajdujące się w okolicach poziomów równowagi wskaźniki techniczne. Jeżeli więc najbliższe sesje przyniosą pokonanie oporu, to wygenerowany wtedy sygnał kupna powinien wynieść notowania w okolice szczytu ze stycznia (2150 pkt).