Jak już informowaliśmy, resort polityki społecznej chce wykreślić z obecnych przepisów o funduszach emerytalnych zapisy, mówiące o dziedziczeniu części środków. Zgodnie z obecnym prawem, w razie śmierci klienta OFE pieniądze są rozdysponowywane według zaleceń złożonych w chwili podpisania umowy członkowskiej. Jeśli jednak klient nie wskazał osoby uprawnionej, pieniądze podlegają dziedziczeniu.
Ten zapis był jedną z przyczyn, dla których Eurostat nie zgodził się na zaklasyfikowanie OFE do finansów publicznych. Europejscy statystycy uznali, że dziedziczy się tylko prywatne pieniądze. Aby bardziej dopasować polski system do europejskich wymagań, resort polityki społecznej zdecydował się na wykreślenie zapisów o dziedziczeniu.
Obecnie kończą się prace nad przygotowaniem odpowiednich zmian. Jak się dowiedzieliśmy, projekt jest jeszcze w trakcie konsultacji wewnątrzresortowych, ale do końca miesiąca powinny dostać go inne ministerstwa. Co zawiera propozycja ministerstwa?
- Chcemy wrócić do zapisów, które obowiązywały w dniu 1 stycznia 1999 roku - powiedział Krzysztof Pater, minister polityki społecznej. - Najprawdopodobniej w ustawie pojawi się też obowiązek wskazania osoby uprawnionej do odbioru pieniędzy w razie śmierci klienta.
Rzeczywiście, przepis o dziedziczeniu jest stosunkowo nowy. W ustawie, która obowiązywała w 1999 roku jest mowa o tym, że środki dostaje małżonek albo w razie jego braku - najbliższa rodzina, czyli dzieci a potem wnuki i rodzice zmarłego.