Reklama

Rynek bez fajerwerków

Październik nie był zbyt udanym miesiącem dla funduszy inwestycyjnych. Nie udało się osiągnąć spektakularnych wyników ani na rynku akcji, ani obligacji. Najskuteczniej pieniędzmi inwestorów zarządzał DWS.

Publikacja: 03.11.2004 07:05

DWS zdobył w październiku 8 punktów. To zasługa dobrych na tle konkurencji wyników funduszy: DWS Zabezpieczenia Emerytalnego, Top 50 Europa, Euroobligacji oraz Akcji Plus. W ostatnim przypadku punkty przyznaliśmy jednak za mniejsze od konkurencji straty. Większość funduszy agresywnych zakończyła bowiem miesiąc na minusie. Wyjątkiem jest AIG Akcji. Dzięki niemu, a także stosunkowo wysokiej stopie zwrotu funduszu stabilnego wzrostu, AIG zajęło drugie miejsce w październikowym rankingu PARKIETU. Towarzystwo zdobyło 6 punktów. Na trzecim miejscu znalazły się trzy TFI: Kredyt Banku, Banku Handlowego i Skarbiec (zdobyły po 5 punktów).

AIG znów zaskoczyło

AIG nie pierwszy raz zaskoczyło rynek bardzo dobrymi wynikami z inwestycji w akcje. Należące do tego towarzystwa fundusze agresywny i stabilnego wzrostu wypadły najlepiej w swoich grupach. Na dodatek z nawiązką pokonały rynek. Fundusze zanotowały wzrost wartości jednostki odpowiednio o 1,3% i 1% (w tym samym czasie WIG20 wzrósł o 0,7%, a WIG o 0,6%).

Jak to możliwe? Według zarządzającego Andrzeja Kosińskiego tajemnica tkwi w doborze spółek. Chociaż przyznaje, że w październiku na rynku nie było fajerwerków, to wśród najbardziej udanych inwestycji wymienia m.in. walory Wólczanki (wzrost o 13,8%). Jego zdaniem, wynikom funduszu AIG Akcji pomogło też utrzymywanie stosunkowo dużego zaangażowania w Telekomunikacji i PKN (zyskały odpowiednio 8,3% i 6,7%), a także niskiego udziału w branży informatycznej, którą dotknęła silna przecena (przykładowo Prokom stracił 21,9%, Softbank - 7,5%).

W październiku akcje stanowiły 80-90% portfela AIG Akcji. A. Kosiński przyznaje jednak, że sam poziom zaangażowania w akcje nie jest kluczem w zarządzaniu funduszem. - To jest wynik zainteresowania konkretnymi spółkami, a nie podejścia do rynku jako całości. Nie zwiększamy zaangażowania w akcje tylko dlatego, że oczekujemy wzrostu na giełdzie - mówi zarządzający.

Reklama
Reklama

Małe spółki na minusie

Generalnie jednak październik nie był najlepszym okresem do inwestowania na warszawskiej giełdzie. Straty funduszy agresywnych sięgają od 0,2% do prawie 3,9%. A to oznacza, że żadnemu z nich (poza AIG Akcji) nie udało się pokonać ani WIG20, ani WIG.

Największy spadek wartości jednostki uczestnictwa zanotował DWS Top 25 Małych Spółek. Do niedawna fundusz był liderem zwyżek. Dlaczego z pierwszej pozycji spadł na ostatnią? - Powodem jest oferta PKO BP - wyjaśnia zarządzający Paweł Borys. Jego zdaniem, wyprzedaż akcji związana z gromadzeniem przez inwestorów pieniędzy na zakup walorów PKOP BP, w największym stopniu dotknęła małych i średnich spółek. - Duże firmy, jak PKN czy TP, rosły w październiku, a małe spółki straciły średnio po kilkanaście procent - twierdzi P. Borys. Jakie inwestycje najbardziej zaszkodziły funduszowi? - Cały segment miał problemy - mówi zarządzający. Wskazuje jednak m.in. Kęty, Dębicę i Śnieżkę (spadek kursu w październiku odpowiednio o 5,8%, 5,5% i 8%).

Zarządzający wierzy, że mimo przejściowego pogorszenia wyników, w horyzoncie kilkuletnim, Top 25 Małych Spółek osiągnie wyższą stopę zwrotu od "tradycyjnych" funduszy akcji. Są jednak dwa czynniki ryzyka: silny złoty i spowolnienie dynamiki produkcji. - Wśród małych spółek dużą grupę stanowią eksporterzy, którzy mogą odnotować słabsze wyniki z powodu aprecjacji złotego. Poza tym, mniejsze firmy są bardziej podatne na wahania koniunktury. Szybciej od dużych spółek zareagowały na ożywienie, a teraz mogą notować spadek dynamiki zysków z powodu słabszej produkcji przemysłowej - twierdzi P. Borys. Fundusz nie zmieni jednak strategii inwestycyjnych i nadal będzie się koncentrował na sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Może się jednak skupić na wybranych branżach.

Pomogły Czechy i Węgry

Nieco lepiej od funduszy agresywnych wypadły podmioty zrównoważone i stabilnego wzrostu (pierwsze inwestują w akcje mniej więcej połowę, a drugie - jedną trzecią portfela). Prawie wszystkie zrównoważone (z wyjątkiem funduszu należącego do TFI Banku Handlowego, CitiZrównoważony Środkowoeuropejski) zanotowały wprawdzie w październiku straty, ale mniejsze od funduszy agresywnych. Wśród podmiotów stabilnego wzrostu mniej więcej połowa miała straty.

Reklama
Reklama

- Dobry wynik naszego funduszu to efekt inwestycji na rynkach czeskim i węgierskim - wyjaśnia Rafał Lis, prezes TFI Banku Handlowego. Fundusz rozpoczął we wrześniu inwestycje na rynkach zagranicznych. Połowę portfela akcyjnego stanowią akcje notowane w Warszawie, a resztę papiery spółek czeskich i węgierskich (w październiku główny indeks giełdy w Pradze zyskał 4,2%, a giełdy w Budapeszcie - 4,4%).

Niewielkie zyski

z papierów dłużnych

Tym razem dużo lepiej od akcyjnych wypadły fundusze inwestujące na rynku dłużnym. Chociaż i tu fajerwerków nie było, to przynajmniej wyniki są dodatnie. Fundusze obligacji zarobiły od 0,2% do 0,9%, a pieniężne od 0,3% do ponad 0,5%. Wyjątkiem jest Skarbiec Obligacja, który zakończył miesiąc z niewielką stratą (-0,07%).

- Rynek horyzontalny jest dla zarządzającego najtrudniejszy. Pojawiają się fałszywe sygnały kupna czy sprzedaży papierów. W takim wypadku dysproporcje między wynikami funduszy są czymś zupełnie naturalnym - wyjaśnia Piotr Kuba, członek zarządu Skarbca. Nie chce jednak ujawnić, które obligacje najbardziej zaszkodziły funduszowi.

Gorsze wyniki funduszu mogą też być efektem stosowania tzw. liniowej wyceny aktywów. W uproszczeniu oznacza to, że papiery wyceniane są według z góry określonej zasady, a nie faktycznej ceny rynkowej. Przejściowo wartość jednostki może być z tego powodu zawyżona (gdy na rynku jest dekoniunktura). Jednak w razie konieczności sprzedaży obligacji do wyliczenia wartości jednostki stosuje się cenę transakcyjną papieru. Może to prowadzić do spadku jednostki uczestnictwa. - Możemy stosować wycenę liniową w odniesieniu do papierów, które nie są notowane na rynku publicznym. Obligacje skarbowe musimy wyceniać rynkowo - twierdzi P. Kuba. Pod koniec pierwszego półrocza ponad 24% aktywów funduszu stanowiły obligacje komercyjne.

Reklama
Reklama

Na dłużej lepsze obligacje

Chociaż październik nie był najlepszy dla rynku akcji, to stopy zwrotu za ostatnie 12 miesięcy wskazują, że inwestycje na giełdzie są najbardziej opłacalne. Najwięcej w tym okresie, prawie 31%, zarobił fundusz Arka Akcji. Ten sam fundusz wypada najlepiej pod względem wyniku liczonego od początku roku. Zyskał prawie 28%. W obu kategoriach najgorzej wypadają fundusze inwestujące na rynkach zagranicznych.

Punktacja

towarzystwo punkty

DWS C C C C C C C C

Reklama
Reklama

AIG C C C C C C

TFI Kredyt Banku,

TFI Banku Handlowego, Skarbiec C C C C C

SEB C C C C

Union Investment C C C

Reklama
Reklama

Pioneer C C C

Warta C C C

BZ WBK AIB C C C

BPH C C

PZU C

Reklama
Reklama

Jak liczymy punkty

Ranking PARKIETU sporządzamy co miesiąc. Punktujemy fundusze, które w poszczególnych grupach osiągnęły najwyższe miesięczne stopy zwrotu. Fundusze analizujemy w następujących grupach: agresywne, zagraniczne akcyjne, zagraniczne papierów dłużnych, zrównoważone, stabilnego wzrostu obligacyjne, pieniężne oraz zamknięte i mieszane. Najlepszy fundusz w danej grupie otrzymuje trzy punkty, drugi - dwa punkty, a trzeci - jeden punkt. Wyniki sumujemy i na tej podstawie tworzymy ranking towarzystw, które najlepiej zarządzają pieniędzmi inwestorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama