Pavel Kuta, szef czeskiego Funduszu Własności Narodowej, powiedział wczoraj, że otrzymał pismo z Orlenu. Z dokumentu wynika, że polska spółka nie planuje do 15 listopada zawiadomienia departamentu ds. konkurencji UE o planowanej transakcji. Zdaniem Kuty oznacza to, że czeski rząd otrzyma 13 mld koron (524 mln USD) najwcześniej w styczniu przyszłego roku.

Czeski rząd podpisał 4 czerwca z Orlenem umowę, dotyczącą sprzedaży pakietu 63% walorów Unipetrolu o wartości 13 mld koron polskiemu koncernowi. Opóźnienie wpłaty za Unipetrol wpłynie na zwiększenie deficytu w budżecie agencji w 2004 r. i powiększenie całego deficytu budżetowego Czech. Kuta nie powiedział, dlaczego nastąpiły opóźnienia w zawiadomieniu unijnego urzędu ds. konkurencji. Orlen podawał w październiku, że może złożyć takie zawiadomienie do końca ubiegłego miesiąca.

Kiedy unijny urząd regulacyjny zostanie formalnie powiadomiony o transakcji, ma 30 dni na podjęcie decyzji, czy jest ona zgodna z zasadami konkurencji. Okres ten może być przedłużony nawet do czterech miesięcy. - Po uzyskaniu aprobaty UE Orlen będzie mieć 15 dni na wpłatę - powiedział Kuta.

Polski koncern ma prawo weryfikacji ostatecznej ceny o 15% w górę lub 25% w dół - gdyby audyt pokazał, że wzrosła lub zmalała wartość aktywów czeskiej firmy, zanim transakcja przejęcia Unipetrolu zostanie sfinalizowana. Próbowaliśmy się wczoraj skontaktować z Dawidem Piekarzem, rzecznikiem Orlenu. Był nieuchwytny.

PAP