Podniesienia stóp oczekują wszyscy, bez wyjątku, spośród 57 ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberga. Podwyżka ma być analogiczna do trzech poprzednich, w wysokości 25 pkt bazowych. Jeśli okaże się faktem, podstawowa stopa (tzw. funduszy federalnych) wynosić będzie 2,00% i zrówna się z podstawową stopą (refinansową) Europejskiego Banku Centralnego, odpowiedzialnego za politykę monetarną strefy euro.

W Europie rynek będzie czekał przede wszystkim na wstępne raporty dotyczące tempa wzrostu gospodarczego właśnie w strefie euro i w trzech największych państwach tego obszaru. Według ekspertów, w trzecim kwartale tempo to we Francji i Niemczech wyraźnie osłabło, lecz cała strefa ze wspólną walutą prawdopodobnie wyhamowała trochę mniej. Potwierdzenie prognoz oznaczałoby, że w Europie - inaczej niż w USA - droga ropa naftowa zaszkodziła gospodarce. Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu Amerykanie poinformowali, że roczne tempo rozwoju gospodarczego w ich kraju przyspieszyło w III kwartale do 3,7%, z 3,3% odnotowanych w poprzednim okresie.