W piątek zebrało się NWZA Fortuny. Przerwało obrady do zakończenia sesji. Wczorajsze zachowanie kursu dobrze tłumaczy tę decyzję.
Uchwała cenotwórcza
Notowania funduszu wzrosły w poniedziałek do 9,1 zł - najwyższego poziomu od lutego 1998 r. (wcześniej tylko kilkakrotnie były wyższe; zwłaszcza w pierwszych dniach obecności spółki na parkiecie, czyli w czerwcu 1997 r.). Wczorajsze obroty były kilkakrotnie większe niż średnio w ostatnim miesiącu. Po wznowieniu obrad NWZA akcjonariusze uchwalili bowiem buy back, czyli skup własnych akcji w celu umorzenia.
Operacja ma objąć 3 757 tys. walorów. NFI zapłaci za każdy 29,3 zł. W sumie daje to wartość transakcji na poziomie ponad 110 mln zł. Przejęcie papierów nastąpi w publicznym wezwaniu. Jeśli podaż będzie większa od popytu NFI - co z powodu wysokiej ceny jest przesądzone - dojdzie do proporcjonalnej redukcji zapisów.
Uchwała w sprawie buy backu nie została oprotestowana, więc nie ma przeszkód, aby ją realizować. Z jednym wyjątkiem - ma warunkowy charakter i stanie się skuteczna dopiero wtedy, gdy sąd zarejestruje obniżenie kapitału zakładowego funduszu. Decyzję w tej sprawie akcjonariusze podjęli w lipcu br. Dotyczyła ponad 15 mln, czyli niemal połowy wszystkich akcji Fortuny. NFI skupował je przez kilka lat, wydając na to ponad 65 mln zł. Po ich umorzeniu pakiet, który chce przejąć w planowanym dopiero wezwaniu, stanowił będzie prawie 25% kapitału (tyle NFI może kupić bez ubiegania się o zgodę KPWiG). Z gotówką fundusz nie będzie miał problemu. W ostatnich miesiącach uzyskał 56 mln zł ze sprzedaży akcji giełdowego Inter Carsu oraz prawie 24 mln zł ze sprzedaży walorów notowanego na GPW Polimeksu-Mostostalu Siedlce. Inwestował wprawdzie w tym czasie we własne walory, ale też zarabiał, sprzedając papiery innych NFI (Pierwszego i Victorii). Po rozdzieleniu gotówki między akcjonariuszy jego głównymi aktywami będą udziały w Vectrze (właściciel telewizji kablowej).