Podczas wtorkowych sesji uczestnicy czołowych giełd skupili uwagę na spodziewanych wynikach przedsiębiorstw w bieżącym kwartale oraz w przyszłym roku. Ogólnie biorąc, nie oceniano ich zbyt optymistycznie. W Europie ujemnie na nastroje wpłynął spadek wskaźnika zaufania inwestorów do gospodarki niemieckiej, sporządzany przez instytut ZEW, wzmacniając przekonanie, że w nadchodzącym roku zyski spółek będą rosły wolniej. Tymczasem pesymistyczne prognozy dotyczące przyszłorocznych rezultatów przedstawiły dwie znane firmy - potentat energetyczny RWE i producent półprzewodników Infineon Technologies. W ślad za notowaniami RWE spadła cena akcji jego większego konkurenta - E.ON.
Na Wall Street rozważano skutki oczekiwanej dziś podwyżki stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Decyzji takiej spodziewali się wszyscy ankietowani przez Bloomberg News ekonomiści. Co więcej, większy niż przewidywano wzrost zatrudnienia w gospodarce USA, o którym poinformowano w końcu zeszłego tygodnia, przemawia - ich zdaniem - za kolejną podwyżką oprocentowania w połowie grudnia. Perspektywy te, sugerujące wolniejszą poprawę wyników amerykańskich spółek, zrównoważyły pozytywny wpływ, jaki na rynek akcji miał dalszy spadek cen ropy naftowej.
Na tym tle korzystnie wypadły czołowe towarzystwa górnicze - BHP Billiton, Anglo American oraz Rio Tinto. Zwyżkę ich notowań pobudziło stwierdzenie dyrektora generalnego BHP Billiton, że wyższe stopy procentowe w Chinach nie powinny tam ograniczyć popytu na surowce. Dużym zainteresowaniem cieszyły się też akcje największego dostawcy usług komputerowych w Europie - Cap Gemini, który oczekuje poprawy efektywności dzięki planowanej redukcji personelu.
Na rynkach nowojorskich chętnie inwestowano w walory firm wyspecjalizowanych w ubezpieczeniach zdrowotnych Anthem i WellPoint Health Network. Oczekiwano bowiem zgody władz na ich połączenie.
FT-SE 100 podniósł się nieznacznie, o 0,02%. CAC-40 stracił 0,19%, a DAX 0,09%. Dow Jones spadł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,03%, a Nasdaq wzrósł o 0,23%.