Reklama

Resort finansów poprawia

Ministerstwo Finansów chciałoby zmiany przepisów, dotyczących wiążącej interpretacji regulacji podatkowych. Jak twierdzą przedstawiciele, zapisy, jakie pojawiły się ostatnio w ordynacji podatkowej, grożą paraliżem urzędów skarbowych, sądów i skargami do Trybunału Konstytucyjnego. A także - spadkiem dochodów budżetu.

Publikacja: 12.11.2004 06:44

W ustawie, wprowadzającej ustawę o swobodzie gospodarczej, zawarto zmiany w ordynacji podatkowej. Wśród nich były zapisy dotyczące wiążącej interpretacji podatkowej. Chodzi o to, że ktoś, kto poprosi urzędników fiskusa o wykładnię prawa podatkowego i się do niej zastosuje, nie może być karany. Tyle że - jak uważa wiceminister finansów Jarosław Neneman - posłowie, którzy te przepisy uchwalali, nieco przesadzili.

Sprawa dla Trybunału?

Zgodnie z tymi przepisami - które mają wejść w życie od początku przyszłego roku - o wiążącą wykładnię może wystąpić każdy, nawet w najdrobniejszej sprawie. Jeśli urzędnik wyda decyzję pozytywną dla podatnika, ten zapłaci fiskusowi mniej. I to nawet wtedy, gdy urzędnik się pomyli. Poza tym - nawet jeśli się zmienią przepisy, interpretacja będzie obowiązywać nadal - i to do niej, a nie do zapisów ustawowych, będzie się mógł stosować podatnik.

Ustawa przewiduje też sytuację, w której podatnik prosi o wykładnię, wskazując swoje rozumienie sytuacji, a urzędnicy przez 3 miesiące nie udzielą odpowiedzi. Wówczas podatnik może zastosować te rozwiązania, które zaproponował w liście do urzędu skarbowego. Nawet, jeśli będą one skrajnie niekorzystne dla budżetu.

- To grozi skargami do Trybunału Konstytucyjnego, jako że o wysokości podatków powinny decydować ustawy, a nie urzędnicy w swoich interpretacjach - powiedział wiceminister finansów Jarosław Neneman. - Poza tym urzędnicy będą bali się wydawać interpretacje korzystne dla podatnika, więc będą proponować rozwiązania gorsze. To spowoduje mnóstwo odwołań, co z kolei zatka najpierw urzędy skarbowe, a potem sądy.

Reklama
Reklama

Poza tym - obecne rozwiązania grożą stratami dla budżetu. Biorąc pod uwagę wszystkie te argumenty, resort zdecydował się na poprawienie nowych przepisów.

Też dobrze, ale inaczej

Urzędnicy resortu finansów stwierdzili, że mają inny pomysł na wiążącą interpretację. Chcą zachować obecnie obowiązujące przepisy, które mówią, że każdy podatnik może zapytać, a zastosowanie się do odpowiedzi nie może być karane. Ale zmienia się rozumienie słowa kara - wg pomysłu resortu, podatek trzeba będzie zapłacić, ale bez odsetek karnych. Czyli urząd może zmienić interpretację - co też jest nowością w stosunku do zapisów z ustawy o swobodzie. Z tym że w obecnych warunkach prawnych podatnik nie może żądać odszkodowania od fiskusa, a resort finansów chce mu dać taką możliwość.

Te reguły miałyby dotyczyć sytuacji, gdy podatnik pyta się o interpretacje podatkowe czynności, których już dokonał. Jeśli jednak będzie się chciał dowiedzieć, jakie podatki zapłaci, gdy np. w przyszłości dokona określonej transakcji, sprawa będzie wyglądać inaczej. Wówczas nawet po zmianie interpretacji podatnik nie będzie musiał płacić ani wyższego podatku, ani tym bardziej karnych odsetek. Podatek wprawdzie zostanie naliczony, ale będzie automatycznie umorzony. Z takiego prawa będą mogli skorzystać nie tylko podatnicy, ale także np. inwestorzy zagraniczni. Ale jest jedno ale - za taką interpretację trzeba będzie zapłacić. Ile - jeszcze nie wiadomo.

Czas goni

Resort finansów ma niewiele czasu na zmiany. Jak powiedział J. Neneman, aby wprowadzenie proponowanych zmian miało sens, trzeba to zrobić przed 1 stycznia 2005 roku. W innym wypadku podatnicy zaleją urzędników fiskusa wnioskami o wiążącą interpretację w rozumieniu obecnej ustawy.

Reklama
Reklama

- A wtedy będzie chaos - powiedział J. Neneman.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama