Reklama

Czy przewodniczący KPWiG pomoże poszkodowanym 4 lutego?

4 lutego bieżącego roku rynkiem kontraktów na indeks WIG20 wstrząsnęły 2 zlecenia po 4000 sztuk, najpierw sprzedaży, potem kupna. Kontrakty z zegarmistrzowską precyzją dotknęły najpierw dolnych, a potem górnych widełek cenowych. Na rynku kasowym nie działo się nic. Zlecenia wyszły z biura maklerskiego Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP

Publikacja: 12.11.2004 07:06

Reakcja Komisji Papierów Wartościowych i Giełd była błyskawiczna - poinformowała odpowiedni urząd, który zabezpieczył rachunki maklerskie osób, które osiągnęły tego dnia największe zyski. Stowarzyszenie rozpoczęło zbieranie zgłoszeń od poszkodowanych. Doszło do rozmów z Domem Maklerskim, który w końcu wycofał się z deklarowanych wcześniej chęci dojścia do ugody z poszkodowanymi. Jednocześnie Stowarzyszenie szukało najlepszej oferty prawnej do reprezentacji przed sądem. Poszkodowani rozpoczęli zbieranie dokumentów potwierdzających poniesione szkody. Niestety, koniec końców, nie udało się zebrać roszczeń w minimalnej, wymaganej przez kancelarię wysokości. W takim razie, nawet tych 50 z ponad 300 poszkodowanych utraciło szansę na reprezentację przed sądem przez prawników.

Przewodniczący pomaga akcjonariuszom 4Media

Postanowiliśmy zatem pójść tropem, jaki zaproponował poszkodowanym akcjonariuszom spółki 4Media ówczesny przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Jacek Socha. Poszkodowani akcjonariusze mogli być reprezentowani przez przewodniczącego przed sądem w sprawie przeciwko szefom spółki, których działania były przyczyną strat jej udziałowców. Czteromediowcy mogli i skorzystali z takiej możliwości. W końcu września br. do sądu wpłynął pozew. Z rozmów z poszkodowanymi wynika, że co najwyżej kilku zdecydowałoby się na samodzielne skorzystanie z drogi prawnej.

Akcjonariusze spółki 4Media nie liczą zbytnio na uzyskanie odszkodowania - ich motywacją przystąpienia do pozwu jest przede wszystkim uzyskanie satysfakcji moralnej, tj. przyczynienia się swoimi zeznaniami do skazania winnych przez sąd. Jeśli przewodniczący nie skorzystałby ze swoich uprawnień prokuratora, do sądu wystąpiłoby co najwyżej kilka wspomnianych osób. Niebagatelne znaczenie miało również zwolnienie z kosztów sądowych. Do sprawy przystąpiło około 100 inwestorów, mimo że akcjonariuszy spółki było zapewne więcej, a ponad 200 skontaktowało się ze Stowarzyszeniem.

Dlaczego kontraktowcy liczą na bis?

Reklama
Reklama

Zwróciliśmy się w imieniu poszkodowanych do nowego przewodniczącego KPWiG z prośbą o rozpatrzenie możliwości skorzystania ze swoich uprawnień. Niebagatelne znaczenie miał fakt, że Komisja w trybie postępowania administracyjnego nałożyła już na biuro maklerskie karę, wskazując tym samym winnego. Pierwsza odpowiedź na naszą prośbę była negatywna. Prośba została odebrana jako przede wszystkim chęć uniknięcia kosztów postępowania cywilnego przez inwestorów i omijanie procedur postępowania cywilnego, co skutkowałoby uszczupleniem dochodów budżetu państwa. Ponieważ naszą intencją nie jest wzięcie pod swoje skrzydła przez przewodniczącego jedynie tych kilku osób, które są w stanie samodzielnie walczyć o odszkodowanie przed sądem, ponownie zwróciliśmy się o rozpatrzenie naszej prośby.

307 poszkodowanych

W wyniku wydarzeń z 4 lutego zostało poszkodowanych 307 inwestorów. Jedynie 50 dostarczyło dokumenty, bo chcieli być reprezentowani przed sądem przez kancelarię prawną. Oznacza to, że nawet ci najbardziej zdecydowani, mający możliwość pokrycia kosztów reprezentacji prawnej i sądowych, potrzebowali pomocy intelektualnej ze strony prawników, nie czują się bowiem na siłach stanąć twarzą w twarz w sądzie z zawodowymi adwokatami.

Wszyscy poszkodowani są także na gorszej pozycji względem adresata ewentualnych roszczeń. Adresat roszczeń, największy polski bank, ma niewątpliwie silniejszą pozycję sądową chociażby ze względu na zaplecze finansowe, niezbędne do fachowej reprezentacji procesowej.

W moim najgłębszym przekonaniu z powyższej argumentacji wynika, że wszyscy poszkodowani spełniają wymogi, jakie stawia ustawa Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, aby przewodniczący mógł skorzystać z uprawnień prokuratora. Czekamy na odpowiedź.

Na czym polegają uprawnienia prokuratorskie przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd? Uprawnienia prokuratora są uprawnieniami o charakterze szczególnym, służą przede wszystkim zapewnieniu ochrony prawnej słusznym interesom indywidualnych uczestników rynku (w szczególności inwestorów i akcjonariuszy), którzy z racji swojej faktycznie słabszej pozycji względem adresata ewentualnych roszczeń nie są w stanie samodzielnie prowadzić trudnych i niejednokrotnie kosztownych sporów przed sądami cywilnymi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama