Dwa kredyty: 350 mln euro na budowę autostrad i 380 mln euro na budowę obwodnic gotowy jest udzielić Polsce EBI. Pożyczki muszą uzyskać gwarancje ministra finansów. Zabezpieczeniem mają być przyszłe wpływy do Krajowego Funduszu Drogowego. Najważniejsze przychody KFD to regularnie płacona opłata paliwowa, pobierana w cenie benzyny. W tym roku wpływy te wyniosą około 950 mln zł, w przyszłym 1,2 mld zł.
- To pierwsze wykorzystanie funduszu do pozyskania większych środków. Pieniądze EBI trafią do nas w przyszłym roku, po podpisaniu wszystkich aneksów do umowy z bankiem - mówi Piotr Janczewski, wicedyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
GDDKiA kończy prace nad tzw. planem rzeczowo-finansowym inwestycji na lata 2004-2006. Będzie to szczegółowe zestawienie wszystkich projektów do realizacji przy wykorzystaniu KFD. Oprócz sztandarowych projektów, jak budowa autostrady A-2 między Koninem a Strykowem, lista zawiera również mniejsze przedsięwzięcia - przebudowę dróg krajowych oraz inwestycje w obwodnice (m.in. w Krakowie). Dokument miał być gotowy już w październiku. Opóźniła się jednak analiza planów inwestycyjnych terenowych oddziałów Dyrekcji. - Cały plan będzie gotowy jeszcze przed rozpoczęciem sezonu budowlanego - zapewnia jednak P. Janczewski. Oprócz tego, resort infrastruktury przygotuje dodatkowo ogólny plan budowy autostrad w Polsce do 2013 roku.
Dla rynku najważniejszy jest jednak dokument GDDKiA. Pokazane zostaną w nim szacowane nakłady finansowe i tempo budowy poszczególnych odcinków dróg. - Plan jest wskazówką, kiedy i gdzie należy ubiegać się o przetargi - tłumaczy Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Jak dotąd, drogowa dyrekcja przygotowała posłom tylko listę planowanych przedsięwzięć. - Dokument jest niewystarczający, nie pokazuje bowiem, jakie koszty poniesie budżet np. w związku z koncesjami - skarży się Janusz Piechociński (PSL), szef sejmowej Komisji Infrastruktury. Posłowie chcieliby m.in. wiedzieć, jakie rekompensaty zapłaci ewentualnie rząd za zbyt mały ruch na autostradach. Władze GDDKiA zapewniają, że w przygotowywanym planie na lata 2005-2007 nie ma o tym mowy (problem dopłat pojawi się dopiero po 2007 roku, po oddaniu autostrady A-1). - Uwzględnimy za to przychody z dzierżawy ziemi przez koncesjonariuszy. Powiększą one drogowy fundusz o kilka milionów złotych - dodaje P. Janczewski.