Głównym powodem publicznej oferty akcji warszawskiej spółki była konieczność zwiększenia zapasów. Na ten cel JC Auto przeznaczy ponad połowę pieniędzy uzyskanych z emisji. Przedsiębiorstwo znane dotąd z dystrybucji części zamiennych do azjatyckich aut zamierza bardziej zdecydowanie wejść na rynek podzespołów do europejskich samochodów. - Kupiliśmy już towar za kilka milionów złotych - mówi Jerzy Grabowiecki, prezes JC Auto. Spółka ma jednak za małe magazyny. Dlatego rozpoczęła budowę centrum logistycznego w Nadarzynie k. Warszawy. Ma powstać do końca sierpnia przyszłego roku. Magazyn będzie jednak gotowy już w maju. Później firma uruchomi także część biurową. - Tam będzie nasza nowa siedziba - tłumaczy J. Grabowiecki. - Gdy zakończymy budowę centrum, będziemy mogli zdecydowanie zwiększyć zapasy. Myślę, że wszystkie pieniądze z emisji wydamy do końca przyszłego roku - dodaje.
Teraz JC Auto wynajmuje powierzchnie magazynowe za około 300 tys. zł miesięcznie. Ma do dyspozycji 8 tys. mkw., ale w kilku miejscach. - To bardzo utrudnia nam działalność - tłumaczy prezes. Nowe centrum będzie mieć 12 tys. mkw. z możliwością rozbudowy o kolejne 14 tys. mkw.
JC Auto
Przychody spółki wyniosły w III kwartale 37,4 mln zł, a zysk netto 4,6 mln zł. Rezultaty są podobne do tych z II kwartału. Nie są znane wyniki za analogiczne okresy 2003 r., ponieważ spółka nie była wtedy jeszcze notowana na giełdzie.
W całym roku przychody mają wynieść 140 mln zł, a zysk netto 13,8 mln zł. - Nie będzie żadnych problemów z realizacją planów - twierdzi prezes Jerzy Grabowiecki.