Reklama

Dwóch do Ponaru

Internetowy Dom Maklerski i Mirosław Fludra ubiegają się o zakup akcji Ponaru Wadowice od Skarbu Państwa.

Publikacja: 17.11.2004 06:22

Skarb Państwa chce się pozbyć 11,55% walorów (ponad 100 tys.) Ponaru Wadowice, producenta elementów hydrauliki siłowej.

Pierwsze podejście było nieudane - nie zgłosił się żaden potencjalny kupiec. Drugi przetarg cieszy się, zgodnie z naszymi zapowiedziami, większym zainteresowaniem. Mimo że minimalna cena, jakiej oczekuje sprzedający (22 zł za papier; wczorajszy kurs to 22,60 zł), jest wyższa niż poprzednio, tym razem zgłosiło się dwóch chętnych. Według informacji ministerstwa skarbu, są to Internetowy Dom Maklerski z Krakowa oraz Mirosław Fludra, inwestor z Łomianek k. Warszawy. - Przetarg nie został na razie rozstrzygnięty - mówi Agnieszka Dłuska z biura prasowego MSP. Zwycięzca może być jednak wyłoniony w najbliższych dniach.

IDM jako pośrednik?

IDM - jak wynika z naszych ustaleń - może działać jako pośrednik. Jego zadaniem jest przejęcie papierów, które mogłyby trafić w niepowołane ręce. Najważniejszą rolę odgrywają teraz w Ponarze osoby skupione wokół zarządu przedsiębiorstwa. Mocną pozycję mają także instytucje finansowe. Niewykluczone jednak, że część tych ostatnich pełni rolę parkingowych. Część została z kolei przekonana przez zarząd do dłuższego zaangażowania się w przedsiębiorstwo na własny rachunek. Osoby skupione wokół zarządu mają kontrolę, którą umocniły po wycofaniu się z firmy skonfliktowanego z nimi i z menedżmentem Jana Antasa (w przeszłości parkował akcje dla znanego inwestora giełdowego Piotra Głowali, którego zabójstwo jest przedmiotem śledztwa).

Wszystko wskazuje na to, że jeśli przetarg wygra IDM, kontrolę nad firmą wzmocnią inwestorzy skupieni wokół zarządu. Zwycięstwo M. Fludry nie byłoby im zapewne na rękę. W takiej sytuacji nie można wykluczyć konfliktu w akcjonariacie na kształt tego, którego uczestnikiem był J. Antas. - Biorę wszystko pod uwagę - skomentował wczoraj M. Fludra.

Reklama
Reklama

Powrót akcjonariusza

Prywatny inwestor był już akcjonariuszem Ponaru. Miał ponad 8% akcji i uczestniczył w walnych zgromadzeniach (za pośrednictwem pełnomocnika). Przez przedstawicieli giełdowej spółki zaliczany był wówczas do grona osób wspierających P. Głowalę w staraniach o przejęcie władzy w Ponarze, a potem o jej odzyskanie - po tym, jak górą w rywalizacji okazały się instytucje finansowe (sprzedały później papiery inwestorom związanym z aktualnym zarządem).

Analizy przebiegu głosowań na WZA wskazują, że inwestor (a ściślej jego pełnomocnik) opowiadał się za korzystnymi dla P. Głowali zmianami w radzie nadzorczej przedsiębiorstwa. - To nieprawda - stwierdził jednak wczoraj M. Fludra. - Jestem inwestorem giełdowym, zarabiam pieniądze i tylko to mnie interesuje. Nie bawię się w politykę, nie wchodzę w takie czy inne powiązania i nie zajmuję się nimi. Pytany o przyczyny udziału w przetargu ogłoszonym przez MSP powiedział: To moja tajemnica, nie będę o tym mówić.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama