Reklama

Nauka się opłaca

Z Witoldem Orłowskim, dyrektorem Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej, rozmawia Grzegorz Uraziński

Publikacja: 17.11.2004 07:48

Główną nagrodą w organizowanej przez PARKIET Internetowej Grze Giełdowej dla Studentów są studia MBA w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej. Rozpoczęli je już pierwsi zwycięzcy naszego konkursu. Ich wrażenia są pozytywne, ale przyznają, że czeka ich bardzo dużo nauki. Czy wysiłek się opłaci? Czy z dyplomem MBA będą mieć gwarancję znalezienia dobrej pracy?

Cóż, rzeczywiście mogę obiecać zwycięzcom, że czeka ich w nagrodę bardzo duży wysiłek. Prawdę mówiąc, studia MBA są jednym z najtrudniejszych zadań, jakie można sobie wybrać - nie tylko trzeba dużo pracować i się uczyć, ale często również zdobyć się na przeorganizowanie sobie przez wiele miesięcy życia, rezygnując z czasu wolnego. Tyle że taki wysiłek opłaca się, i to bardzo. Bądźmy poważni - nikt nie może dać gwarancji, że z dyplomem MBA znajdzie automatycznie dobrą pracę. Można tylko stwierdzić, że prawdopodobieństwo znalezienia takiej pracy, a później szybkiego awansu, gwałtownie wzrasta. Naprawdę mało kto żałuje wysiłku, który trzeba było włożyć w zdobycie dyplomu, bo jest on ogromnym atutem i ułatwieniem w karierze zawodowej. Powtórzę więc - gwarancji nikt dać nie może, ale i nie musi. Absolwenci z dyplomami MBA po prostu poradzą sobie sami.

Jaki jest stosunek polskich pracodawców do dyplomu MBA? Jak wykształcenie to traktowane jest na zachodzie Europy czy w Stanach Zjednoczonych?

Polska gospodarka jest coraz bardziej dojrzała, a przedsiębiorstwa poddane są coraz silniejszej presji konkurencji. W dojrzałej gospodarce zarządzający dobrze wiedzą, że największym atutem firmy są ludzie. Dlatego odpowiednich, dobrze rokujących osób szuka się wszelkimi sposobami i za wszelką cenę. Informacja o człowieku, że ma dyplom MBA uzyskany w dobrej szkole (bo, jak wiadomo, poziom szkół nie jest zawsze taki sam), to jasny znak dla firmy: to jest kandydat na ważne stanowisko, o którego trzeba naprawdę zabiegać. W USA i na zachodzie Europy, gdzie doświadczenia są większe, dyplom MBA jest przepustką do kariery. Myślę, że pod tym względem Polska zaczyna coraz mniej różnić się od innych krajów o gospodarce rynkowej. Żyjemy w końcu w zglobalizowanym świecie.

Kto najczęściej decyduje się na te studia, do kogo są skierowane (wiek, wykształcenie, doświadczenie)?

Reklama
Reklama

Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Bardzo często studia MBA podejmują ludzie w wieku 30-40 lat, którzy sprawdzili się już w zarządzaniu firmami, mocno stanęli na nogach - a teraz nabrali ambicji, aby sięgnąć po najwyższe awanse. Ale można również spotkać studentów młodszych i starszych. Zazwyczaj wybierają wówczas tryb Executive MBA, poświęcając na studia weekendy. Poza menedżerami, studia MBA podejmują również przedsiębiorcy kierujący swoimi własnymi firmami.

Generalnie, studia powinni podejmować ludzie mający już spore doświadczenie zawodowe i dobrze wiedzący, co chcą w życiu osiągnąć. Warunkiem też jest posiadanie dyplomu magisterskiego, a u nas dodatkowo zdane odpowiednie egzaminy językowe (u nas wszystkie zajęcia prowadzone są po angielsku).

Trzeba jednak wspomnieć, że jest i formuła - u nas studia International MBA - dla osób, których doświadczenie zawodowe może być jeszcze stosunkowo niewielkie. Wymaga to innego typu wysiłku w czasie studiów dziennych.

Jakie jest ryzyko, że za dwa lata (zazwyczaj tyle potrzeba na zrealizowanie całego programu w trybie zaocznym) rynek pracy nie nasyci się absolwentami MBA i tym samym dyplom ten nie straci swojego prestiżu?

Nie ma obawy, to nie jest rynek, na którym jest miejsce tylko dla ograniczonej liczby studentów z MBA. Oczywiście, że są fluktuacje, w latach gospodarczego boomu każdemu łatwiej o satysfakcjonującą pracę, w tym również ambitnemu człowiekowi z dyplomem MBA. W latach recesji satysfakcjonującą pracę trudno znaleźć każdemu. Dyplom MBA jest jednak zawsze pomocą, a sytuacja ludzi z takim dyplomem jest zawsze lepsza, niż tych bez dyplomu.Dyplomy MBA z dobrych szkół nie tracą prestiżu tylko dlatego, że akurat na rynku pojawiło się sporo absolwentów. Można natomiast oczekiwać czegoś innego - pracodawcy mogą wówczas uważniej przyglądać się dyplomom i z dwóch kandydatów wybierać tego, którego dyplom jest ceniony wyżej. Generalnie jednak, myślę, że nie ma powodu martwić się "nadmiarem" absolwentów z dyplomem MBA. W tej dziedzinie mamy jeszcze w Polsce wiele do nadrobienia.

Czym kierować się przy wyborze uczelni?

Reklama
Reklama

Danych do podjęcia decyzji jest sporo. Należy przejrzeć informacje dostarczane przez same szkoły, przyjrzeć się nazwiskom wykładowców, ich życiorysom. Należy również sięgnąć po liczne dostępne rankingi, pamiętając jednak o tym, że rankingi - jak każda uproszczona metoda pomiaru - nie mówią całej prawdy o szkołach. Warto wreszcie popytać znajomych - nie ma lepszej informacji niż ta, którą dysponują absolwenci. Potem trzeba to wszystko dobrze przemyśleć, porównać koszty - i dokonać takiego wyboru, który jest dla nas optymalny. Trzeba wziąć pod uwagę wszystkie czynniki, bo tylko w ten sposób możemy podjąć właściwą decyzję.

Dlaczego poleciłby Pan studia w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej?

Bo to jest świetna szkoła, ze znakomitymi wykładowcami i klarowną wizją nauczania menedżerskiego. Nie chcę jej w tym miejscu chwalić. Proszę, aby każdy sprawdził to sam.

Dziękuję za rozmowę.

Gra i studia

Studia MBA fundowane przez Szkołę Biznesu Politechniki Warszawskiej od pierwszej edycji stanowią najcenniejszą nagrodę w organizowanej przez PARKIET grze inwestycyjnej. Zdobyło je już siedem osób. Za każdym razem rywalizacja była bardzo duża. W pierwszej edycji uczestniczyło 1600 studentów z blisko 70 uczelni. Kolejna zgromadziła już 2600 młodych inwestorów. Rekord padł w ostatniej edycji, kiedy ponad 80 polskich uczelni wyższych reprezentowało aż 3000 osób. 22 listopada Internetowa Gra Giełdowa dla Studentów wystartuje po raz czwarty. Zarejestrowało się już do niej 1000 osób.

Reklama
Reklama

W pierwszej edycji studia MBA wygrał zespół Martin 456 z Uniwersytetu Rzeszowskiego. W jego skład wchodzili Jacek Zin, Łukasz Wróblewski i Marcin Klimczak. Studenci powiększyli wirtualny kapitał o 12,2%. W drugiej edycji młodzież rywalizowała w pojedynkę. Tym razem nagroda ta przypadła Łukaszowi Wrębiakowi ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Dodatkowo wygrał on także wycieczkę do Nowego Jorku. W ostatniej edycji zwyciężyła drużyna STUDENCIKI - Przyszłość Narodu. Studenci (Paweł Popiela, Krzysztof Piróg i Tomasz Kawalec) z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu zarobili blisko 50%.

Zwycięzcy pierwszej edycji

Internetowej Gry Giełdowej dla Studentów o studiach MBA:

Prestiż Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej wśród szkół MBA oraz znaczenie samego dyplomu na rynku pracy sprawiły, że na pierwsze zajęcia jechaliśmy zarówno z wielką nadzieją, jak i lekką obawą. Kolejne wykłady i imprezy integracyjnej szybko sprawiły jednak, że obawy zeszły na dalszy plan i spokojnie mogliśmy skupić się na nauce. Ta jest przekazywana w bardzo przystępny i interesujący sposób. Między innymi poprzez ćwiczenia ze studium przypadków (case study). Wysoki poziom merytoryczny zajęć jest utrzymywany przez profesjonalnie dobraną kadrę dydaktyczną z Polski, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Norwegii.

Pracy jest bardzo dużo, tak na zajęciach, jak i poza nimi. Jesteśmy jednak przekonani, że nie pójdzie ona na marne. Nie możemy się doczekać, aż wiedzę zdobytą w trakcie tych studiów będziemy mogli wykorzystać podczas stażu w PKN Orlen, który także był nagrodą w grze giełdowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama