Liczba optymistów wzrosła już po raz siódmy w ciągu ostatnich ośmiu tygodni. 58,2% to odsetek bliski rekordu w tym roku, który w tygodniu kończącym się 15 października wyniósł 58,9%. Wśród czynników pozytywnie wpływających na opinie analityków wymienia się przede wszystkim spadek cen ropy, ale także szybkie rozstrzygnięcie wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. To spowodowało, że indeks S&P 500 zanotował w ostatnich tygodniach serię siedmiu zwyżkowych sesji i znalazł się na poziomie najwyższym od sierpnia 2001. "Ponieważ rynek zareagował silną zwyżką na wyniki wyborów, nie spodziewamy się, żeby w krótkim terminie zwiększyła się liczba pesymistów wśród analityków" - piszą w raporcie eksperci Investors Intelligence. A pesymistów w tygodniu kończącym się 12 listopada było 22,4%, o 0,2 pkt proc. mniej niż tydzień wcześniej.