- Światowa gospodarka będzie się rozwijać w 2005 r. w tempie ok. 4% lub nieco powyżej tego poziomu - powiedział w Warszawie R. de Rato. Oznacza to kolejną obniżkę prognoz MFW. W ostatnim raporcie Fundusz podał, że wzrost gospodarczy na świecie wyniesie 4,3%. Wcześniej informował, że będzie to 4,4%. Najważniejsze zagrożenie to rosnące ceny ropy naftowej. Szef MFW nie chciał ujawnić nowych prognoz. - Będą gotowe na wiosnę - stwierdził.
Jego zdaniem, nowe kraje członkowskie Unii Europejskiej mają znacznie większy potencjał wzrostu od "starej" UE. - Unia cierpi na brak potencjału - powiedział. Jego zdaniem, nowi członkowie powinni wykorzystać swoją przewagę. Do tego konieczne jest jednak wprowadzenie reform fiskalnych. - Plan Hausnera to mapa drogowa dla Polski - stwierdził. Dodał jednak, że oprócz reformy wydatków budżetowych potrzebujemy też zmian w podatkach.
Według szefa MFW, ostatni wzrost inflacji w Polsce nie stanowi zagrożenia dla rozwoju gospodarczego. R. de Rato oczekuje, że pod koniec 2005 r. inflacja spadnie do 2,5%. Zgodnie z opublikowanymi wcześniej prognozami MFW, średnie tempo wzrostu PKB w Polsce w latach 2004-2005 będzie przekraczało 5% (w tym roku ma wynieść 5,5%, a w przyszłym - 4,75%).
Rząd poszuka oszczędności
- Na wtorkowym posiedzeniu rząd będzie się zastanawiać, jakie rozwiązanie zaproponować w miejsce odrzuconych przez Sejm ustaw z planu Hausnera - powiedział Mirosław Gronicki, minister finansów. Chodzi o to, aby budżet na 2005 r. nie poniósł uszczerbku z tego powodu. W piątek posłowie odrzucili projekt różnicujący składki ZUS dla przedsiębiorców, a także ustawę o emeryturach i rentach z FUS. Oba projekty miały dać w przyszłorocznym budżecie oszczędności rzędu 1,8-2 mld zł.