Reklama

Nie podwyższą stóp

Analitycy nie są pewni wyniku rozpoczynającego się dzisiaj posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Wśród ekonomistów, z którymi rozmawialiśmy, przeważa opinia, że Rada nie zmieni stóp. Ale są głosy, z których wynika, że jutro RPP poinformuje o podwyżce oprocentowania o 25 pkt bazowych.

Publikacja: 23.11.2004 06:57

Jeszcze do niedawna wydawało się, że podwyżki stóp mamy za sobą. Ostatnie decyzje RPP o niezmienianiu stóp, spadek inflacji i wzrost kursu złotego powodował, że analitycy zaczynali już mówić, iż cykl podwyżek stóp to przeszłość. Jednak sytuacja się zmieniła, gdy GUS ogłosił, że inflacja w październiku - która zgodnie z oczekiwaniami miała spaść - wzrosła z 4,4 do 4,5%. Wtedy i inwestorzy, i analitycy uznali, że sprawa zakończenia serii podwyżek nie jest jeszcze przesądzona.

Teraz jednak przeważa opinia, że na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu RPP nie zmieni stóp. Dlaczego? Uzasadnień jest kilka.

Rada patrzy

w przyszłość

- Do ubiegłego tygodnia sądziliśmy, że RPP podwyższy stopy - powiedział Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. - Jednak po tym, co ostatnio mówili członkowie RPP, zweryfikowaliśmy ten pogląd. Wcześniej sądziliśmy, że Rada będzie zwracać większą uwagę na to, co się może zdarzyć w przyszłości i jej decyzja będzie zależeć od wyników nowej projekcji inflacji, którą RPP już pewnie zna, a która publicznie zostanie ogłoszona w przyszłym tygodniu. Tymczasem o wiele ważniejsze będzie to, że złoty nadal się umacnia, płace realnie spadły i nie ma efektów wtórnych, popychających inflację w górę. Czyli - stopy pozostaną bez zmian - dodał.

Reklama
Reklama

Nie ma przesłanek

Inni analitycy mówią wprost - poza niewielkim wzrostem inflacji nie ma w tej chwili innych danych, które wskazywałyby na konieczność podwyżki stóp.

- Złoty jest coraz mocniejszy. Doszło nie tylko do zahamowania, ale nawet do spadku oczekiwań inflacyjnych o 0,2 pkt proc., zmniejszyły się realne wynagrodzenia, spadło tempo wzrostu produkcji, obniżył się wskaźnik cen produkcji sprzedanej przemysłu, maleją ceny ropy naftowej - Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego wyliczyła argumenty przeciw podwyżce stóp.

Sporo argumentów przeciw

Takie same argumenty przeciw podwyżce wymienił Bartosz Pałowski, ekonomista ING BSK. Jego zdaniem, głównym argumentem za podwyżką mogłaby być nowa projekcja inflacji. Ale nie będzie ze względu na krytykę, która wywołała poprzednia, opublikowana w sierpniu.

- Ta projekcja nie zrobi na członkach RPP takiego wrażenia jak ta z sierpnia - powiedział.

Reklama
Reklama

Jednak Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK, uważa, że wyniki nowej projekcji przyczynią się do decyzji o podwyżce stóp.

- Jak wynika z naszych prognoz, w ciągu najbliższych 2 lat nie da się sprowadzić inflacji w granice celu inflacyjnego - czyli pomiędzy 1,5 a 3,5% bez podnoszenia stóp - powiedział. - Sądzimy, że takie same wyniki pokaże projekcja NBP. Dlatego Rada, aby doprowadzić do spadku inflacji, zdecyduje się na podwyżkę o 25 pkt bazowych - dodał.

O tym, jaki ostatecznie będzie wynik posiedzenia Rady, dowiemy się jutro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama