We wtorek skończyły się zapisy na akcje CCC w puli dla inwestorów indywidualnych (obejmowała 1 mln papierów). Zarząd szacuje wstępnie, że redukcja zapisów wyniesie około 70%. Wczoraj i dziś przyjmowane są zapisy instytucji (mogą kupić 7 mln walorów, chyba że będą przesunięcia między transzami). - Jeśli wziąć pod uwagę wyniki book buildingu, redukcja wyniosłaby około 40% - twierdzi Mariusz Gnych, członek zarządu CCC.
Romans z giełdą
Spółka sprzedaje 6,4 mln akcji, jej dwaj główni akcjonariusze dodatkowo 1,6 mln. Ich wpływy mogą sięgnąć odpowiednio 60,8 mln zł i 15,2 mln zł. Ostateczna cena akcji - 9,5 zł - została ustalona na podstawie wyników book buildingu. Bliższa jest dolnej granicy opublikowanych wcześniej widełek (9-11 zł).
- Chcemy od początku zrobić dobre wrażenie na inwestorach. Chodziło nam o to, aby popyt nie został zaspokojony, a tym samym, żeby nasze notowania od razu utrzymywały się w trendzie wzrostowym. Przede wszystkim zależało nam jednak na optymalnej strukturze akcjonariatu, na pozyskaniu instytucji, które zostaną z nami na dłużej - mówi M. Gnych. - Znamy się na robieniu i sprzedawaniu butów. Romans z giełdą ma na celu tylko pozyskanie kapitału. Nie patrzymy na cenę w krótkim terminie. Spojrzę na notowania nie wcześniej niż za rok.
Oferta ubezpieczona