EdF, największy na świecie koncern energetyczny, potrzebuje pieniędzy na ekspansję, finansowanie pracowniczego funduszu emerytalnego oraz spłatę zadłużenia sięgającego 24,4 mld euro. Strategia spółki zakłada m.in., że będzie ona musiała wydać od 8 do 11 mld euro na rozszerzenie działalności w Niemczech, we Włoszech i w krajach Europy Środkowowschodniej.

Rząd francuski od pewnego już czasu sprzedaje aktywa, by zredukować rekordowe zadłużenie, które - według prognoz - w przyszłym roku będzie stanowić aż 65% produktu krajowego brutto. Minister finansów Nicolas Sarkozy pozyskał w tym roku 6,5 mld euro, przede wszystkim dzięki sprzedaży państwowych udziałów w koncernie telekomunikacyjnym France Telecom i firmie produkującej silniki odrzutowe Snecma.

Plan sprzedaży akcji EdF zaprezentowano podczas ostatniego posiedzenia francuskiego rządu z udziałem Nicolasa Sarkozy. W przyszłym tygodniu odejdzie on ze stanowiska ministra finansów, by objąć kierownictwo nad rządzącą prawicową partią UMP (Unia Ruchu Ludowego). W przyszłości prawdopodobnie zamierza wystartować w wyborach prezydenckich.

W cieniu gigantycznej emisji EdF, która może się odbyć już w pierwszej połowie 2005 r., podobną operację zapowiedziano też w przypadku innego państwowego przedsiębiorstwa użyteczności publicznej - koncernu gazowego Gaz de France.