Reklama

LPP bije się w piersi

Mimo pierwszej w historii obniżki prognoz, LPP zapowiada kontynuowanie szybkiej ekspansji. W przyszłym roku obroty grupy mają przekroczyć 700 mln zł. Wzrost sprzedaży i zysku wyniesie co najmniej 30% - obiecuje zarząd.

Publikacja: 27.11.2004 06:19

Nie wszystko w ostatnim czasie układało się po myśli spółki z Gdańska. We wrześniu zanotowała spadek marży (w salonach Reserved; o 12%), bo wcześniej popełniła błędy przy zakupie towarów w Europie. - Mamy zasadę: towar nie wraca do magazynu. Sprzedaliśmy go, obniżając ceny. Gdybyśmy postąpili inaczej, "zaoszczędzilibyśmy" około 4,4 mln zł zysku ze sprzedaży - wyjaśnia wiceprezes Dariusz Pachla.

Nauczka na przyszłość

Firma ma też dwumiesięczne opóźnienie, jeśli chodzi o uruchomienie kilku dużych salonów (stanowić będą 13% powierzchni całej sieci). W połowie IV kwartału - absolutnie najważniejszego dla LPP - musiała przyznać, że zbyt optymistyczne okazały się także plany co do wzrostu przychodów w tzw. sklepach porównywalnych (w przypadku których można porównywać sprzedaż w tym i zeszłym roku). Dodatkowo tzw. pozostałe przychody operacyjne były w ciągu trzech kwartałów tego roku o 2,5 mln zł niższe niż w 2003 r., bo spółka zrezygnowała w styczniu ze statusu zakładu pracy chronionej. - To wszystko wiele nas nauczyło. Będziemy ostrożniejsi, żeby nigdy więcej nic podobnego się nam nie przydarzyło - deklaruje prezes i jeden z głównych akcjonariuszy Marek Piechocki. - Mamy jednak czyste sumienie. Robiliśmy wszystko, by zrealizować plany - dodaje.

- Bijemy się w piersi, ale przypominam: mamy zyski i to wyższe niż przed rokiem - komentuje wiceprezes Pachla.

Dynamiczny Cropp

Reklama
Reklama

Jedną z przyczyn korekty prognoz były także większe nakłady na nową sieć sprzedaży - Cropp. - Planowaliśmy, że na koniec roku będzie liczyła do 25-30 sklepów, teraz wiemy, że będzie ich ponad 40. Po prostu korzystamy z okazji, bo sieć rozwija się bardzo dobrze. Już w tym kwartale wyjdzie na plus. Te inwestycje zaprocentują - mówi D. Pachla.

Spółka zakończyła współpracę z hipermarketami (co powiększyło jej koszty z powodu likwidacji działu zajmującego się sprzedażą dla tej grupy klientów) i ograniczyła z hurtowniami. Koncentruje się na sprzedaży detalicznej. Powierzchnia kluczowych salonów (Reserved) ma być w 2006 r. dwukrotnie większa niż obecnie. W przypadku Croppa - kilkakrotnie większa. Już w przyszłym roku spółka spodziewa się generowania zysków przez tę sieć oraz dodatniego wyniku spółek zagranicznych (traktowanych łącznie). Z rozwojem za granicą, gdzie ma 26 placówek, LPP wiąże duże nadzieje. - W Rosji sprzedaż w przeliczeniu na metr kwadratowy sklepu jest ponaddwukrotnie wyższa niż w Polsce - mówi M. Piechocki.

Będzie wzrost

Wstępne szacunki na przyszły rok zakładają, że skonsolidowane obroty przekroczą 700 mln zł. To oznacza co najmniej 30-proc. wzrost w porównaniu z przychodami planowanymi na ten rok. - Jeśli chodzi o skonsolidowany zysk netto, spodziewamy się dynamiki nie mniejszej niż w przypadku przychodów - informuje Dariusz Pachla.

LPP
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama