W Polsce działają obecnie dwa fundusze nieruchomości. Obydwa powstały w tym roku. BZ WBK AIB został zarejestrowany w lipcu, a Skarbiec - na początku listopada.
- Pracujemy nad wieloma projektami, ale żadna transakcja nie została jeszcze zawarta - mówi Robert Chybowski, zarządzający funduszem BZ WBK. - Podpisaliśmy jedną umowę przedwstępną zakupu nieruchomości i wpłaciliśmy zaliczkę. Ostateczna umowa może być zawarta na początku przyszłego roku - dodaje. Chodzi o biurowiec w Gdyni.
Według R. Chybowskiego, wszystko idzie zgodnie z planem. - Założyliśmy, że w pierwszym roku funkcjonowania funduszu ulokujemy na rynku nieruchomości ok. 20% jego aktywów. W kolejnym roku udział zwiększy się do 80%, a 100% osiągniemy dopiero w trzecim roku - mówi zarządzający.
Na razie pieniądze uczestników lokowane są w instrumenty bezpieczne. W komunikatach publikowanych przez fundusz dominują informacje o zakupie bonów skarbowych i obligacji.
Pod koniec października aktywa funduszu wynosiły 344,2 mln zł. Od czasu pierwszej wyceny, na koniec lipca, zwiększyły się o nieco ponad 3 mln zł (0,9%). Pierwsza wycena certyfikatów była dokonana 30 września. Każdy papier był wtedy wart 98,33 zł, o 1,33 zł więcej niż wynosiła cena emisyjna. A to oznacza, że zyski funduszu nie pokryły jeszcze prowizji pobieranej od inwestorów przy sprzedaży certyfikatów (od 2,4 zł do 3 zł od każdego papieru).