Reklama

Polcolorit przez rok sam

- Na 4,3 zł ustalono cenę jednej akcji Polcoloritu w publicznej subskrypcji. To bliżej dolnych widełek, mimo że popyt ze strony instytucji ponad 4-krotnie przekraczał liczbę przewidzianych dla nich walorów. - Polcolorit wyklucza mariaż z innym producentem płytek ceramicznych w najbliższym roku.

Publikacja: 30.11.2004 06:18

W piątek zakończył się proces budowania księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych. W publicznej subskrypcji przeznaczono dla nich blisko 28,8 mln akcji (transza dla "detalistów" to 4,5 mln papierów). Jak się dowiedzieliśmy, instytucje zadeklarowały chęć nabycia 128 mln walorów, czyli 4,4-krotnie więcej niż liczba oferowanych akcji. - Redukcja w transzy kwalifikowanej sięgnie 75-80% - potwierdza Grzegorz Leszczyński, prezes Internetowego Domu Maklerskiego, głównego koordynatora oferty Polcoloritu.

Zaszkodził Pekaes

Inwestorzy finansowi proponowali jednak głównie ceny niższe od maksymalnej, zakładanej w ustalonych wcześniej widełkach (4-5 zł). Ich "ostrożność" przedstawiciele spółki tłumaczyli nieudanym debiutem Pekaesu, który zbiegł się w czasie z book-buildingiem Polcoloritu. - Liczyliśmy na sprzedaż akcji po 4,5 zł. Po tej cenie na pewno domknęlibyśmy ofertę. Zdecydowaliśmy się jednak zaproponować inwestorom pewne dyskonto - mówi G. Leszczyński. - Ostateczna cena, 4,3 zł, jest satysfakcjonująca zarówno dla spółki, jak i inwestorów, którzy mogą liczyć na spory potencjał wzrostu akcji już na debiucie - przekonuje Mariusz Dąbkowski, prezes Millennium Domu Maklerskiego, oferującego akcje producenta płytek z Piechowic.

Debiut jak najszybciej

Jeszcze dzisiaj można składać zapisy na akcje. Zarząd spółki chce, aby walory Polcoloritu zadebiutowały na GPW jak najszybciej. Niewykluczone że nastąpi to już w przyszłym tygodniu, a najpóźniej w trzecim tygodniu grudnia. - Jeśli do tego czasu nowa emisja nie będzie zarejestrowana, jesteśmy przygotowani na równoczesne notowanie akcji i PDA - mówi Wiktor Marconi, dyrektor generalny Polcoloritu.

Reklama
Reklama

Alians z Nową Galą?

Najwcześniej za rok

Po rynku w ostatnim czasie krążyły plotki o możliwej fuzji debiutanta z innym producentem płytek ceramicznych. Przy czym sytuacja finansowa i możliwości kredytowe Polcoloritu wskazują, że to on miałby być podmiotem przejmującym. Najczęściej za cel przejęcia wskazywano Ceramikę Nową Galę, producenta gresu wielkopowierzchniowego (nie ma go w ofercie Polcoloritu).

- Inwestorzy, kupując akcje Polcoloritu, udzielili nam kredytu zaufania, że będziemy realizować cele zaprezentowane w prospekcie. Nie ma w nim wzmianki o przejęciach - mówi W. Marconi. - Skupimy się teraz na budowie nowego zakładu. Być może za rok przeanalizujemy możliwość połączenia z innym podmiotem z branży - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama