Reklama

Dzierżawa pomysłów

Rynek franczyzy w Polsce będzie rósł - twierdzą specjaliści. Ale co do tego, jak wielki będzie ten wzrost, nie są już tacy zgodni. Czy w systemach franczyzowych za dwa lata będzie działało 100 czy 200% więcej firm?

Publikacja: 30.11.2004 07:54

Jeśli chcesz prowadzić własną firmę, ale boisz się, że nie będziesz umiał przebić się ze swoją ofertą na rynek, pozostaniesz nierozpoznawalny i nie zarobisz tyle, ile byś chciał, nie masz po prostu pomysłu, albo chcesz zmniejszyć ryzyko - możesz zostać biorcą. Jeśli masz pomysł, umiesz go promować, masz już uznaną markę, ale brak ci czasu, możliwości, chęci na budowanie wszystkiego w ramach własnej firmy lub też chcesz szybko zdobyć rynek - możesz zostać dawcą. Na tym właśnie polega franczyza. Jedna strona daje uznaną markę, know how, reklamę, druga - daje swoją pracę. Obydwie mają z tego zysk.

Jeszcze 15 lat temu franchising nie miał swojej polskiej nazwy i był mało znanym w naszym kraju sposobem działalności. Mimo że na świecie święcił tryumfy już od kilkudziesięciu lat. Teraz kilkunastu tysiącom małych przedsiębiorców - czasem zresztą już nie takich małych - nie trzeba tłumaczyć, na czym polega franczyza. W Polsce działają już nie tylko międzynarodowe sieci, zbudowane w oparciu o pomysł powierzenia marki samodzielnym przedsiębiorcom. Coraz więcej rodzimych firm zaczyna działać w tej branży. Franczyzodawcy, czyli ci, którzy chcą swój pomysł sprzedać innym, to dziś także coraz mniejsze firmy. Jak bardzo zmienił się ten rynek?

15 lat temu w Polsce działał jeden system franczyzowy. W tym roku analitycy z Profit Systemu naliczyli ich 210. Tylko od ubiegłego roku ich liczba wzrosła o prawie 23%. O blisko 15% wzrosła liczba franczyzobiorców. Według Andrzeja Krawczyka z Profit System, na rynku jest miejsce dla nawet 600 systemów. Trochę więcej ma Hiszpania, kraj najczęściej porównywany z Polską pod względem wielkości. Czy osiągniemy tamte wskaźniki? I ile lat to może zająć? Czy franczyza, jednak wciąż mało znana wśród potencjalnych jej biorców, stanie się bardziej popularna?

W tym roku po raz pierwszy liczba systemów franczyzowych krajowego pochodzenia była większa od zagranicznych. Polscy franczyzobiorcy stanowili 66%.

To sygnał o normalizacji sytuacji na rynku, bo takie proporcje spotykane są w większości rozwiniętych gospodarek. Z zagranicznych systemów 69% pochodziło z krajów Unii Europejskiej, z których Francja - która jest krajem pochodzenia dla 12 franczyzodawców - jest na pierwszym miejscu. Na drugim miejscu są Niemcy, którzy w ciągu roku podwoili swoją obecność. Na trzecim znalazły się Stany Zjednoczone, wcześniej plasujące się na pierwszym miejscu wspólnie z Francją. Specjalistów zaskakuje natomiast słaba obecność Włoch. Ten kraj ma zaledwie jeden system w naszym kraju. - To dziwne, bo Włochy to przecież silna gospodarka z rozwiniętą siecią franchisingową. Prawdopodobnie o słabym zainteresowaniu Polską z ich strony decyduje tamtejsze postrzeganie stereotypu Polaków - twierdzi Andrzej Krawczyk.

Reklama
Reklama

Dogonić Europę

A jak polska franczyza wygląda na tle innych krajów? Można uznać, że jest wciąż niedorozwinięta. Zarówno pod względem liczby systemów, jak i franczyzobiorców przebijają nas na przykład dużo mniejsze Węgry, Austria czy Portugalia. Niewiele mniej mają tak małe kraje, jak Czechy czy Finlandia. Polska wyprzedza jednak Rosję, gdzie dwa lata temu działało zaledwie 50 systemów franczyzowych, brak jednak danych tegorocznych, a wiadomo, że zainteresowanie tym rynkiem lawinowo rośnie. Na pierwszym miejscu znajdują się USA, gdzie na 1,5 tys. franczyzodawców przypada 760 tys. biorców. To także kraj najbardziej rozwiniętych pod względem ilościowym sieci - średnio w skład jednej wchodzi ponad 500 agentów, podczas gdy w drugiej pod względem tych proporcji Hiszpanii - 70, a w Polsce - 65. W Europie najwięcej systemów mają Niemcy - tam działa 830 franczyzodawców.

Handel większy od usług

W ubiegłym roku największy przyrost liczby systemów nastąpił w handlu kosmetykami i biżuterią (57,1%), a w usługach - w branży blisko z kosmetykami związanej, bo we fryzjerstwie i... kosmetyce (33,3%). Największy udział w systemach franczyzowych ma wciąż handel, a w nim dystrybucja artykułów spożywczych (22%) oraz sprzedaż odzieży i obuwia (36%). W usługach przewaga jest po stronie gastronomii (35%) oraz obsłudze klientów indywidualnych (25%).

Wzrost liczby franczyzodawców w poszczególnych branżach nie przekłada się jednak proporcjonalnie na zwiększenie liczby franczyzobiorców. Tych w handlu najwięcej przybyło w sprzedaży artykułów spożywczych (22,3%) oraz AGD/RTV i sprzętu telekomunikacyjnego (11,9%). Obrót artykułami spożywczymi prowadzi też największa liczba franczyzobiorców - 48% z wszystkich działających w handlu. Druga w kolejności branża odzieżowa ma tu tylko 17%.

W usługach najwięcej franczyzobiorców przybyło w sektorze skierowanym dla biznesu (56,9%). Na drugim miejscu znalazła się turystyka (43,3%). Mimo takiego wzrostu najwięcej franczyzobiorców działa w usługach skierowanych dla klientów indywidualnych (49%) i gastronomii (31%).

Reklama
Reklama

Przyciągnąć nowych

Co przyciąga do frachisingu? Prosta odpowiedź dziś już nie jest możliwa. Wiele zależy od branży. Niskie koszty przystąpienia czasem wiążą się z wysokimi kosztami inwestycji - a to jest nieopłacalne dla startujących młodych firm. Z drugiej strony - sieci biorące większość nakładów na siebie żądają większych opłat, co w przyszłości może skutkować obniżeniem rentowności dla agenta. Taką franczyzę wybierają ci, których nie stać na początkowe inwestycje. Natomiast najdroższe pod względem wartości stacje benzynowe stają się dziś przeważnie interesem dodatkowym dla firm posiadających nadwyżki finansowe. Trzeba też pamiętać o tym, że o wyborze branży decydują też osobiste preferencje przedsiębiorcy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama