Reklama

Nie będzie 50 procent

Prezydent Aleksander Kwaśniewski nie podpisał wczoraj nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Oznacza to, że nie będzie nowej 50-proc. stawki podatkowej. Pytanie, czy w życie wejdą pozostałe przepisy, wprowadzające np. ulgę na internet?

Publikacja: 01.12.2004 07:03

Jeśli w przyszłym roku miałaby obowiązywać nowa, 50-proc. stawka podatku dochodowego, ustawa ją wprowadzająca powinna zostać podpisana i ogłoszona wczoraj. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, ustawy podatkowe, wprowadzające niekorzystne dla podatnika rozwiązania, muszą zostać opublikowane na co najmniej miesiąc przed początkiem roku, w którym miałyby obowiązywać.

O podpisanie ustawy apelował do prezydenta SLD. Politycy tego ugrupowania w swoim oświadczeniu napisali, że "w budżecie państwa na 2005 rok zaakceptowane zostało przeznaczenie kwot uzyskanych ze zmian w PIT na społecznie ważne cele".

Także Unia Pracy zwróciła się do Aleksandra Kwaśniewskiego o podpisanie ustawy. Według niej, podpisanie ustawy "pokaże, czy prezydent stanie po stronie milionów Polaków, którzy z nadzieją na społeczną sprawiedliwość wsparli w wyborach prezydenckich kandydata lewicy, czy też opowie się za interesem najbogatszych".

Brak informacji z Pałacu Prezydenckiego spowodował spekulacje, że prezydent nie podpisze ustawy w listopadzie, ale zrobi to w grudniu. Wówczas stawka 50-proc., jako niekorzystna dla podatników, nie będzie obowiązywać w przyszłym roku. Wejdą w życie za to inne, korzystne dla podatników rozwiązania. Wśród nich jest np. ulga na internet (odliczana od dochodu), możliwość wspólnego rozliczania się małżonków, nawet gdy jedno z nich zmarło w trakcie roku podatkowego, i korzystniejsze zasady rozliczania inwestycji w akcje spółek zagranicznych.

Po południu szefowa Kancelarii Prezydenta Jolanta Szymanek-Deresz zwołała spotkanie z dziennikarzami.

Reklama
Reklama

- Prezydent nie podpisze jeszcze ustawy o PIT - powiedziała. - Zlecone zostały opinie eksperckie.

Prezydent zapewne więc podpisze ustawę już w grudniu, aby w życie mogły wejść przepisy korzystne dla podatników. Jednak nawet one mogą zostać zaskarżone. Niektórzy podatnicy mogą np. uznać, że akurat w ich przypadku zmiany są niekorzystne. Najprawdopodobniej więc podpisanie ustawy skończy się przesłaniem jej do Trybunału Konstytucyjnego.

PAP

Komentarz

A co z rokiem 2006?

Fakt, że prezydent nie podpisał do tej pory ustawy o PIT, załatwia sprawę 50% w 2005 roku. Ale nie wyjaśnia, czy według Aleksandra Kwaśniewskiego to było dobre rozwiązanie, czy nie. Całkowita odmowa podpisania ustawy pokazałaby, że według prezydenta stawka

Reklama
Reklama

50-proc. była nietrafionym pomysłem. A nie, że była zła tylko w roku wyborczym. Bo jeśli ustawy w całości

nie odrzuci Trybunał Konstytucyjny, to w przyszłym roku będzie ona działać tylko częściowo. Ale w 2006 roku - już w całości, łącznie z 50-proc. progiem podatkowym.

Chyba że zostanie zmieniona - ale to już będzie

całkiem co innego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama