Reklama

Mniejsza korekta danych

NBP ma coraz mniej problemów z liczeniem eksportu i importu. W sierpniu "pomylił się" tylko o kilkadziesiąt milionów euro.

Publikacja: 01.12.2004 07:09

Eksport wyniósł w sierpniu 5,27 mld euro i był o 45 mln euro większy, niż wynikało z poprzednich szacunków NBP. Import był natomiast równy 5,31 mld euro (korekta w górę o 62 mln euro). Dla porównania, w maju bank centralny zaniżył eksport o ponad 1,1 mld euro, a import - o prawie 1,5 mld euro. Deficyt w obrotach handlowych po korekcie został zwiększony dwukrotnie.

Problemy z danymi, dotyczącymi obrotów handlowych Polski z zagranicą, pojawiły się w momencie naszego wejścia do Unii Europejskiej. Winny jest nowy system rejestrujący obroty handlu zagranicznego. Według NBP, prezentowane dane mają charakter wstępny i mogą ulec korekcie.

- Skala rewizji z miesiąca na miesiąc jest coraz mniejsza - mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Być może ma to związek z wydłużeniem okresu liczenia. Można też przypuszczać, że osoby, które wypełniają formularze, robią mniej błędów - dodaje. NBP publikuje obecnie dane o obrotach handlowych z dwumiesięcznym opóźnieniem. Wcześniej robił to po miesiącu i dwóch tygodniach. - Chcielibyśmy, żeby korekty z miesiąca na miesiąc były coraz mniejsze. Na razie nie możemy jednak powiedzieć, że na pewno tak będzie - wyjaśnia Izabela Świderek-Kowalczyk, rzecznik NBP.

We wrześniu deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 224 mln euro wobec sierpniowej nadwyżki na poziomie 324 mln euro. Ekonomiści ankietowali przez Reutera spodziewali się deficytu, ale znacznie mniejszego, w kwocie 20 mln euro. Ujemny był też rachunek obrotów handlowych. Deficyt wyniósł 202 mln euro.

- Na podstawie danych GUS, które publikowane są wcześniej, można było oczekiwać większej dynamiki eksportu - wyjaśnia K. Zajdel-Kurowska. Dodaje jednak, że nie ma się czym martwić, bo eksport i tak był największy w historii. Wyniósł 6,08 mld euro, co daje wzrost o 16,2% w stosunku do września 2003 r. Import zamknął się natomiast kwotą 6,28 mld euro, czyli był o 15,2% większy niż przed rokiem. Według wyliczeń GUS, eksport po trzech kwartałach wzrósł o 22% rok do roku, a import - o 16,6%.

Reklama
Reklama

Inflacja zależna od złotego

Do końca I kwartału inflacja będzie wysoka - w okolicach 4,5% - wynika z opublikowanej wczoraj projekcji inflacji NBP (pokazuje ona ruchy cen przy założeniu, że nie będzie zmian stóp procentowych). Potem jednak szybko zacznie spadać, by pod koniec drugiego kwartału "wejść" w dozwolone dla tego wskaźnika pasmo (czyli spadnie poniżej 3,5%). Inflacja ma się ustabilizować w okolicach 3% i na tym poziomie pozostanie do końca 2006 roku.

To bardziej optymistyczna projekcja od tej z sierpnia, która zakładała, że inflacja bez zmiany stóp do końca 2006 roku nie spadnie do 3,5% i będzie pozostawać poza granicami celu. Jednak rzeczywisty przebieg inflacji może być lepszy, jeśli złoty nie osłabi się, jak tego oczekuje NBP. - Obecny kurs wydaje się przeszacowany i spodziewamy się osłabienia złotego w ciągu dwóch lat - powiedział Krzysztof Rybiński, wiceprezes NBP. - Projekcja jest spójna z pewną deprecjacją złotego. Jeżeli jednak aprecjacja by się utrzymała, można oczekiwać, że przebieg inflacji mógłby być nawet poniżej celu - dodał.

NBP spodziewa się, że w IV kwartale wzrost inwestycji będzie już wyraźniejszy i wyniesie 8%. Jednak prawdziwy boom ma nastąpić w roku przyszłym, gdy dynamika nakładów będzie dwucyfrowa. Ale wzrost PKB, uwzględniony w projekcji listopadowej, mimo że dość spory (4,5-5,5%), jest niższy od założonego w tej z sierpnia.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama