Reklama

Lot pobudza apetyt

Obniżki cen, bilety elektroniczne, serwis sms-owy o połączeniach, a nawet nowe... dania w klasie biznes - tak Lot walczy o klientów.

Publikacja: 02.12.2004 06:43

Bilet elektroniczny (fizycznie nie istnieje; wszystkie dane, które obejmuje, przechowywane są w systemie informatycznym) jest tańszy zarówno dla oferującego, jak i dla kupującego (brak opłaty za wystawienie). Narodowy przewoźnik wprowadził go już na trasy krajowe i niektóre zagraniczne. Najczęściej sprzedawany jest przez internet. Z tego kanału dystrybucji - jako najtańszego - korzystają wszyscy tzw. przewoźnicy niskokosztowi.

Serwis sms-owy, za pośrednictwem którego będzie można uzyskiwać informacje o rejsach Lotu, ruszy w drugiej połowie grudnia. Będą z niego mogli korzystać użytkownicy wszystkich trzech sieci komórkowych. Za jego budowę i obsługę odpowiedzialna jest Szeptel - spółka giełdowa, która intensywnie rozwija tzw. telekomunikacyjne usługi dodane.

Walka o klienta sprawiła, że Lot systematycznie obniża ceny, w tym roku już trzykrotnie. Ostatnia redukcja, która weszła w życie z początkiem sezonu zimowego, dotyczy połączeń z 11 miastami europejskimi. W ten sposób Lot chce zatrzymać przy sobie nie tylko klientów podróżujących w celach biznesowych, ale i turystycznych.

Spółka stara się także przyciągnąć klientów w niestandardowy sposób. Zmienia... jadłospis. Proponuje dania kuchni fusion (mieszanka kuchni europejskiej i dalekowschodniej). To jednak oferta dla zamożniejszych osób, korzystających z klasy biznes.

Działania dotyczące produktów oraz realizowany program oszczędnościowy (jest kością niezgody między zarządem a związkowcami; efektem była poniedziałkowa - nieudana - próba odwołania prezesa Marka Grabarka) mają poprawić wyniki narodowego przewoźnika. Planowane do końca 2006 r. oszczędności to 500 mln zł. Trwa przegląd stanowisk w firmie, który ma odpowiedzieć na pytanie, czy i jakie zwolnienia są potrzebne.

Reklama
Reklama

Na koniec roku zarząd planuje dodatni wynik netto - pierwszy od kilku lat, jeśli nie brać pod uwagę zysków z operacji finansowych. W 2003 r. strata netto spółki przekroczyła 111 mln zł. Poprawa wyników to warunek upublicznienia Lotu. Za wejściem na giełdę jako najlepszym sposobem dokapitalizowania przedsiębiorstwa opowiada się zarząd. Rozmawia na ten temat z większościowym akcjonariuszem - Skarbem Państwa. Tymczasem związkowcy na liście zarzutów wobec obecnego kierownictwa umieścili również punkt mówiący o "opóźnianiu giełdowego debiutu" Lotu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama