- Już wkrótce minister infrastruktury wyda rozporządzenie dotyczące warunków prowadzenia przetargu na rezerwację częstotliwości. Ostatni etap konsultacji odbyć się powinien już w styczniu - oznajmił w piątek Witold Graboś, prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Podkreślił jednocześnie, że rozmowy z zainteresowanymi podmiotami nie powinny potrwać dłużej niż 30 dni. - Zaraz potem ogłaszamy postępowanie przetargowe - dodał.

Zainteresowanie ofertą jest duże. Od kilku miesięcy pojawiają się informacje o nieformalnych rozmowach prezesa URTiP-u z przedstawicielami zagranicznych operatorów, którzy interesują się wejściem na polski rynek jako "czwarty gracz". - Tak, udzielaliśmy informacji o przetargu kilku firmom - powiedział W. Graboś. Wśród nich wymienił holenderskiego KPN oraz skandynawskie TeliaSonera i Tele2. Podkreślił jednak, że rozmowy te nie miały charakteru formalnych konsultacji. Potwierdził również, że przedstawiciele URTiP-u spotkają się także z azjatyckim Hutchisonem.

Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty szuka także chętnych na zagospodarowanie krajowych pozycji orbitalnych. Polska ma prawo umieścić dwie satelity. Według raportu dotyczącego możliwości zagospodarowania tych zasobów, możliwe jest komercyjne wykorzystanie pozycji dla satelity nadającego sygnał radiowy i telewizyjny (np. sprzedaż lub dzierżawa). Eksperci wskazują, że polskimi zasobami mogą być zainteresowani operatorzy zachodni (SES Global, Intelsat lub Eutelsat), ale także firmy ulokowane w Polsce (Polsat, Alcatel). Koszty budowy satelity i umieszczenia go na orbicie szacowane są na 300 mln USD. URTiP rozpocznie teraz konsultacje w tej sprawie z rządem i branżą.