Ubiegłotygodniowe wybicie, któremu na wykresie świecowym towarzyszyło utworzenie długiego białego korpusu, zakończyło kilkumiesięczny okres poszukiwań głównego trendu. Okazał się być w dalszym ciągu wzrostowy. W takim momencie można stracić instynkt samozachowawczy i popaść w euforię. Na wykresie wieloletnim widać jednak, iż to ostatnie z możliwych miejsc, gdzie euforia jest potrzebna. Oto bowiem w okolicy 1950-2000 pkt wypada zasięg wzrostu wynikający z formacji podwójnego dna kształtowanej w latach 2001-2003. Ponadto znajduje się tam 62-proc. zniesienie "wielkiej bessy" z okresu 2000-2001. Wreszcie tuż ponad 2000 pkt przebiega linia tempa, która zatrzymała hossę w połowie 2003 r. i w kwietniu br.

Już w piątek mieliśmy do czynienia z początkiem realizacji zysków w tym newralgicznym obszarze. Jednak obrona połowy białego korpusu z czwartku stworzyła złudzenie silnego rynku, który jest w stanie utrzymać tempo aprecjacji z ostatnich 2 tygodni. Sesja poniedziałkowa obaliła ten mit, pokazując, że rozpoczęty tydzień stać może pod znakiem korekty zdobyczy popytu z poprzednich dni.

Na razie nie stało się jednak nic, co mogłoby zaniepokoić średniodystansowych graczy. Dopiero zamknięcie kolejnych sesji poniżej poziomu kwietniowego szczytu na 1869 pkt mogłoby uaktywnić większą podaż. Tymczasem obowiązuje sygnał kupna związany z wyjściem ze 100-pkt horyzontu, a obecne zawirowania nie wykraczają poza ramy typowego ruchu powrotnego.

Kiedy nastąpi kontynuacja doskonałej passy z ubiegłego tygodnia? Przebiegi CCI, który zawrócił na poziomie skrajnego wykupienia i zmierza w stronę średniej oraz równie mocno wykupionych Ultimate i RSI, sugerują wydłużenie w czasie korekty. Niewykluczone nawet, że rynek potrzebuje silniejszego impulsu w postaci naruszenia wsparcia, jakie tworzy strefa listopadowych szczytów, biorąca swój początek już na 1875 pkt. Zważywszy na sprzyjające wskazania oscylatorów trendowych, takich jak MACD i ADX oraz wolumenowego EOM, należy przypuszczać, że skończy się na strachu i wsparcia wytrzymają napór podaży.