Po trwających wiele tygodni negocjacjach zarządu produkującego prezerwatywy Unimilu z przedstawicielami inwestorów instytucjonalnych zakończono emisję nowych akcji spółki. Do 32 inwestorów (w tym dwóch, zarządzających portfelami 351 osób) trafiło 1,7 mln papierów. To dolny próg widełek emisji. Górny wynosił 2 mln akcji. Wyższa miała być też cena. Ze sprzedaży 2 mln papierów spółka chciała uzyskać ok. 100 mln zł, co oznaczało, że jedna akcja miała kosztować 50 zł.
- Transakcję przejęcia wierzytelności Condomi przeprowadzimy, mimo że z emisji uzyskaliśmy mniej pieniędzy, niż się spodziewaliśmy - mówi Grzegorz Winogradski, prezes Unimilu. W jaki sposób? Pomóc postanowiło konsorcjum niemieckich banków, u których zadłużył się Condomi - spółka matka Unimilu - również produkująca prezerwatywy. Stadtsparkasse z Kolonii, Sparkasse z Erfurtu, Dresdner, Deutsche, Barclays i MHB zgodziły się przesunąć część płatności. 1,5 mln euro będzie mogło być spłacane dopiero od 2007 r. - Na resztę brakujących środków zaciągniemy kredyty - przyznaje Winogradski.