Podczas spotkań z przedsiębiorcami i samorządami w regionach pojawiły się pomysły wsparcia budownictwa mieszkaniowego i zmiany programu pomocy górnictwu. - Obecnie kierujemy środki osłonowe na redukcję zatrudnienia. W świetle trwającej koniunktury na węgiel lepiej jednak mówić o dostosowaniu liczby górników do właściwego poziomu produkcji - przyznaje Jacek Wojciechowicz, przedstawiciel Banku w Polsce.

"Żelazną" pozycją wydatków BŚ będą jednak pożyczki na nakłady na infrastrukturę. Rząd jest bowiem zainteresowany finansowaniem projektów z Narodowego Program Rozwoju. Pieniądze z najbliżej planowanej pożyczki (200 mln USD) trafią więc na budowę i remont dróg.

Bank konkuruje z innymi instytucjami finansowymi - m.in. Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. - Przyznaję, nasza oferta kredytowa jest gorsza niż EBI - powiedział nam J. Wojciechowicz. BŚ pożycza pieniądze Polsce przeciętnie na 13-15 lat, z 4-5-letnim okresem karencji i oprocentowaniem większym o 50 pkt. proc. niż LIBOR. EBI oferuje za to kredyty nawet na 20-25 lat. BŚ szacuje jednak, że popyt na jego pożyczki utrzyma się i wyniesie średnio 350-400 mln USD rocznie. - Naszą przewagą jest to, że wraz z pożyczką udzielamy pomocy technicznej - tłumaczy rzecznik banku.

PAP