- Próbujemy pozbyć się problemu technicznego, a obrót zostanie wznowiony tak szybko, jak to możliwe - mówiła wczoraj Alice Jentink, rzecznik Euronext Amsterdam, lecz nie podała, o jaki problem techniczny chodzi. Ostatecznie giełda wznowiła handel po ponad dwóch godzinach. To nie pierwszy raz, kiedy Euronext Amsterdam musiał tłumaczyć się z technicznych problemów, choć w ciągu ostatniego roku wydawało się, że sytuacja się poprawiła.

Największe kłopoty Euronext Amsterdam miał w 2002 r. Wówczas to techniczne problemy przerywały handel bądź to na rynku akcji, bądź na rynku instrumentów pochodnych, ponad 30 razy. Główny problem tkwił w nieodpowiednim dostosowaniu systemu obrotu amsterdamskiej giełdy do systemu NSC, działającego w ramach całego Euronextu. Wygląda na to, że ten problem wciąż pozostaje. Techniczne kłopoty w 2002 r. spowodowały, że wówczas wielu brokerów działających w Holandii zażądało odszkodowań. To także był jeden z powodów, dla którego na początku br. obrót akcjami holenderskich spółek uruchomili główni europejscy rywale - London Stock Exchange i Deutsche Boerse.

Euronext zgłosi się po LSE?

Euronext może złożyć ofertę przejęcia giełdy londyńskiej po tym, jak LSE odrzuciła propozycję przedstawioną przez Deutsche Boerse - uważa agencja Reutera. Niemcy zaproponowali w poniedziałek 1,35 mld funtów (2,6 mld USD) za liczącą sobie 300 lat największą giełdę w Europie. Natomiast walczyć o LSE nie zamierza skandynawski sojusz OMX - twierdzi prezes Jukka Ruuska.