Reklama

Produkcja w górę

Produkcja przemysłowa w listopadzie wzrosła o 11,3% w stosunku do listopada 2003 roku. To więcej, niż spodziewali się analitycy. Co ciekawe, produkcja wzrosła między innymi dzięki... zimnemu listopadowi.

Publikacja: 18.12.2004 06:54

W październiku produkcja przemysłowa wzrosła o 3,5%. To było mało. Analitycy pamiętali, że listopad ma o jeden dzień roboczy więcej od października, ale nie spodziewali się rewelacji. Dlatego oczekiwali, że produkcja przemysłowa wzrośnie o nieco ponad 9%. Wzrosła o 11,3%.

- To kolejne dane pokazujące, że przemysł rozwija się dynamicznie - powiedział Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. - W świetle obaw o negatywny wpływ aprecjacji złotego widać, że na razie przemysł nie ucierpiał.

Ciekawie wyglądają dane, pokazujące różnice między październikiem a listopadem. Okazuje się, że - licząc do poprzedniego miesiąca - spadek produkcji przemysłowej wyniósł 1,1%. W stosunku do października spadła i produkcja w górnictwie (o 3,4%), i w przemyśle przetwórczym (o 1,9%). Co wzrosło? Produkcja i zaopatrzenie w energię elektryczną, gaz i wodę - aż o 8%.

- To wskazuje, że przyczyną wzrostu produkcji w tym sektorze mógł być zimny listopad - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska z Banku Handlowego.

Jednak nie tylko wahania pogody miały wpływ na dobrą sytuację w przemyśle. Po wyeliminowaniu czynników sezonowych (czyli zmian liczby dni roboczych) okazało się, że produkcja przemysłowa była o ponad 9% większa niż w listopadzie ubiegłego roku i o 0,7% większa niż miesiąc wcześniej.

Reklama
Reklama

- To pokazuje, że wzrost produkcji ustabilizował się na niezłym poziomie, bo dynamikę rzędu 9% mamy już od kilku miesięcy - powiedział P. Bielski.

Nie tylko wyniki w przemyśle były lepsze. Także produkcja budowlano-montażowa była większa niż w listopadzie 2003 r. - ale tylko o nieco ponad 4%.

- Dobrze, że liczby są dodatnie, ale szkoda, że budownictwo nie przyspieszyło bardziej - stwierdził P. Bielski.

GUS przedstawił także niezłe dane o cenach produkcji sprzedanej. W listopadzie były one o 6,7% wyższe niż przed rokiem.

- W październiku ten wskaźnik wyniósł 7,6%, czyli mamy spadek o prawie 1 pkt proc. - powiedziała K. Zajdel-Kurowska. - To oznacza, że ceny spadają szybko po wcześniejszym, znacznym wzroście.

Takie dane mogą skłonić RPP do zmiany nastawienia w polityce pieniężnej, a potem - do obniżek stóp procentowych. Jak powiedział Reuterowi w piątek Stanisław Nieckarz, członek Rady, zmiana nastawienia jest możliwa już w II kwartale przyszłego roku. Będzie to zależeć od sytuacji budżetu oraz od kursu złotego. Jeśli będzie rósł, inflacja będzie szybko spadać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama