Radosne święta szykują się nam w tym roku. Trudno powiedzieć, czy do stołu świątecznego siądziemy z WIG20 w tle na poziomie powyżej 2000 pkt, ale przekroczenie tej psychologicznej granicy do końca roku staje się wielce prawdopodobne. Polska jest dzisiaj kupowana kompleksowo, co widać po poziomie ideksów giełdowych i cenach obligacji oraz wzmacniającej się złotówce. WIG20, kojarzący się z inwestorami zagranicznymi, przez ostatnie kilka miesięcy zdecydowanie lepiej performuje niż indeks szerokiego rynku WIG (za ostatnie 3 miesiące 7,2 vs 4,6%). Akcjonariusze małych i średnich spółek mogą tylko pozazdrościć akcjonariuszom tzw. big capów w szczególności tych ostatnio modnych - PKO BP oraz Netii.
PKO BP jest dobrym przykładem nieefektywności naszego rynku, co w dużym stopniu możemy przypisać inwestorom zagranicznym. O udziale tej spółki w WIG20 wiedziano już długo przed jej debiutem na giełdzie. To jednak nie przeszkodziło rosnąć notowaniom w dniu wejścia do indeksu, bo część "zagranicy" przypomniała sobie o spółce. Netia jest ostatnio prawdziwą gwiazdą warszawskiego parkietu. Inwestorzy, w dużej części zagraniczni, coraz bardziej chyba zaczynają wierzyć w ekstradywidendę (do 1,5 zł na akcję), która byłaby wypłacona w 2006 r.
Giełda nasza jest mocno spolaryzowana. Tam, gdzie są obecni inwestorzy zagraniczni, akcje mają się dobrze w przeciwieństwie do spółek, które cieszą się zainteresowaniem tylko rodzimego kapitału. Weźmy na ten przykład media - TVN powyżej 23% od debiutu - Broker FM 14% poniżej. W naszym regionie wygląda na to, że następuje zmiana liderów. Giełdy czeska i węgierska wyraźnie spowolniły na rzecz naszego rynku. Oby to była jakaś trwalsza tendencja, czego sobie i pozostałym życzę.
Zwróć uwagę:
WSiP - z technicznego punktu widzenia spółka jest gotowa na wzrosty.