Na przełomie ubiegłego i kończącego się 2004 r. były prezes Frantschachu Świecie, produkującego m.in. papier do produkcji tektury falistej, zapowiedział, że na przyszłych wynikach firmy może się odbić wzrost kosztów pozyskania drewna. Lasy Państwowe podwyższyły ceny surowca, tłumacząc, że na rynku jest deficyt.
W III kwartale podwyżki cen surowca nie były jeszcze mocno widoczne w wynikach giełdowej firmy. Koszty wytworzenia produktów wzrosły do 185 mln zł, czyli o ok. 5 mln zł (2,7%) w porównaniu z III kwartałem 2003 r. Zarząd podjął już wtedy działania, mające zagwarantować Frantschachowi odpowiedni poziom dostaw drewna. Sprowadził część drewna zza granicy i kupował gotowy półprodukt - czyli celulozę.
Według Waldemara Bojary, analityka Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska, wpływ wzrostu cen drewna i deficytu surowca na krajowym rynku będzie bardziej widoczny dopiero w kolejnych okresach. W jakim stopniu może obniżyć wyniki operacyjne firmy - trudno określić. Tym bardziej że spółka nie ujawnia struktury wykorzystywanej bazy surowcowej ani tego, od kogo kupowała drewno do tej pory.
- Negocjacje z dostawcami są w toku. Rozmawiamy ze wszystkimi - powiedział nam Wojciech Mroczyński, dyrektor finansowy Frantschachu Świecie. - W kraju jest problem z dostawami. Ratujemy się alternatywnymi źródłami - dodał.
W ostatnich miesiącach Frantschach podpisał umowy na import drewna m.in. z Czech.