Reklama

Czas na inwestycje

Najważniejsze wyzwania dla gospodarki to inwestycje, inwestycje i jeszcze raz inwestycje w 2005 r. Ożywienie jest, ale bez wsparcia ze strony przedsiębiorstw nie będzie ono ani trwałe, ani stabilne. I nie zapewni spadku bezrobocia.

Publikacja: 31.12.2004 06:14

PKB

W 2004 r. gospodarka kontynuowała wzrost. Najszybciej rozwijała się jednak w I kwartale, gdy PKB zwiększył się o 6,9%. W II kwartale było już nieco słabiej, a w III tempo spadło do 4,8%. Ekonomiści szacują, że w całym 2004 r. PKB wzrośnie o 5,6%.

W 2005 r. gospodarka nadal będzie się rozwijać, ale już wolniej. Analitycy oczekują wzrostu na poziomie 4,8%. Rząd przyjął w założeniach do budżetu, że będzie to 5%.

Popyt gospodarstw domowych

Utrzymywał się w tym roku na stabilnym poziomie, nieco większym niż w 2003 r. Najszybciej rósł w I kwartale, w tempie 3,9%. Miało to związek z "szałem zakupów" przed wejściem Polski do Unii Europejskiej.

Reklama
Reklama

Ekonomiści nie są zgodni co do tego, jaki będzie popyt indywidualny w 2005 r. Część oczekuje stabilizacji, a nawet lekkiego wzrostu, m.in. z powodu dopłat dla rolników. Inni twierdzą, że dynamika może być mniejsza niż w tym roku, bo wynagrodzenia w przedsiębiorstwach nie zwiększają się. Na dodatek w 2005 r. nie będzie waloryzacji rent i emerytur.

Inwestycje

To największa, obok bezrobocia, bolączka polskiej gospodarki. Przedsiębiorstwa nie inwestują mimo poprawy koniunktury na rynku i znacznie lepszych wyników finansowych. Dlaczego? Ekonomiści łamią sobie głowę. Być może dlatego, że przedsiębiorstwa miały wolne moce produkcyjne, a być może z powodu obaw o trwałość wzrostu gospodarczego i stabilność polityczną. Coraz częściej padają też zarzuty przeciw GUS, że źle szacuje dynamikę inwestycji. W 2004 r. stopniowo zwiększała się ona z kwartału na kwartał, osiągając poziom 4,1% w okresie lipiec-wrzesień.

Co będzie się działo z inwestycjami w 2005 r.? Ekonomiści mówią jednym głosem: muszą ruszyć z kopyta, bo inaczej nie ma mowy o trwałym wzroście gospodarczym. Niektórzy oczekują nawet dynamiki dwucyfrowej. Pomóc ma napływ pieniędzy z UE.

Bezrobocie

Sytuacja na rynku pracy nadal jest bardzo trudna. Ożywienie w gospodarce nie skutkuje wzrostem liczby miejsc pracy. W listopadzie bezrobocie wyniosło 18,7% i było niższe niż pod koniec 2003 r. (20%). W I kwartale stopa bezrobocia przekraczała jednak 20%.

Reklama
Reklama

Czy sytuacja poprawi się w 2005 r.? Tak, ale tylko nieznacznie - przewidują ekonomiści. Rząd oczekuje spadku bezrobocia do 18,2% na koniec grudnia.

Wyniki przedsiębiorstw

Rok 2004 był bardzo udany dla przedsiębiorstw. Wynik finansowy netto po trzech kwartałach wyniósł 46,4 mld zł wobec 15,1 mld zł przed rokiem (dane nie obejmują sektora finansowego).

W roku 2005 analitycy oczekują pogorszenia wyników. Spodziewają się wolniejszej dynamiki sprzedaży, a nawet spadku przychodów pod koniec roku. Jednym z powodów jest dalsza aprecjacja złotego i jej niekorzystny wpływ na opłacalność eksportu.

Handel zagraniczny

W 2004 r. utrzymała się bardzo wysoka dynamika eksportu. W okresie od stycznia do października eksport liczony w euro zwiększył się aż o 23,4%. Znacznie wzrosła też dynamika importu (o 17,2%).

Reklama
Reklama

W przyszłym roku eksport nie będzie już rósł tak szybko - ostrzegają ekonomiści. Rolę koła zamachowego gospodarki muszą przejąć inwestycje.

Prywatyzacja

W 2004 r., po raz pierwszy od kilku lat ministerstwu skarbu udało się zrealizować założone przychody z prywatyzacji. Według danych na 28 grudnia, wyniosły one 10,2 mld zł.

Rok 2005 też zapowiada się wyjątkowo. Ministerstwo ostrożnie założyło, że wpływy wyniosą 5,7 mld zł. Będą jednak znacznie większe, jeśli dojdą do skutku planowane na ten rok publiczne oferty PZU, Grupy Lotos, PGNiG oraz Enei.

Złoty

Reklama
Reklama

Rok 2004 upłynął pod znakiem aprecjacji polskiej waluty. Zyskała 13,5% w stosunku do euro i prawie 20% wobec dolara. Kurs dolara spadł pod koniec grudnia poniżej psychologicznej granicy 3 zł.

W 2005 r. złoty nadal będzie zyskiwał na wartości - przewidują dilerzy. Oczekują jednak przejściowej korekty na początku roku.

Inflacja i stopy procentowe

Ożywieniu gospodarczemu i wzrostowi popytu przed wejściem Polski do Unii Europejskiej towarzyszyło przyspieszenie inflacji. Zwiększyła się z 1,7% w grudniu 2003 r. do 4,6% w lipcu i sierpniu 2004 r. Na rosnącą inflację zareagowała Rada Polityki Pieniężnej, która aż trzykrotnie podniosła stopy procentowe, łącznie o 1,25 pkt proc.

W I kwartale 2005 r. możliwy jest ponowny wzrost inflacji nawet do ponad 5%. Potem wskaźnik cen konsumpcyjnych będzie spadać. Być może osiągnie cel RPP, czyli 2,5% - oczekują analitycy. Inflacja może znowu zacząć rosnąć pod koniec roku.

Reklama
Reklama

Cykl podwyżek stóp procentowych został zakończony. W 2005 r. Rada albo w ogóle ich nie zmieni, albo obniży o 0,5 pkt proc. w drugiej połowie roku.

W opracowaniu wykorzystaliśmy

prognozy Reutera

Komentarz

Premier Marek Belka komentuje dla PARKIETU

Reklama
Reklama

Kilka miesięcy temu na forum Sejmu przedstawiłem katalog projektów, których realizacja będzie mieć zasadnicze znaczenie dla rozwoju społeczno-gospodarczego Polski. Jednym z kluczowych celów mojego rządu było stworzenie takich warunków, aby dynamiczny wzrost gospodarczy w mijającym roku był początkiem

długiego i zrównoważonego rozwoju.

Teraz jestem spokojny o polską gospodarkę. Na tle zjednoczonej Europy nasze firmy charakteryzują się wysoką (jedną z najwyższych) dynamiką wzrostu wydajności pracy i wydajności kapitału. Nie ma żadnych przesłanek, aby sądzić,

że w przyszłym roku sytuacja zmieni się na gorsze. Wprost przeciwnie. Wzrost gospodarczy oparty jest bowiem na trwałych fundamentach. Liczymy, że do wszystkich czynników, które pozytywnie wpływają na naszą gospodarkę, dojdzie także ożywienie inwestycyjne. A chciałbym przypomnieć, że nowe inwestycje to miejsca pracy

i mniejsze bezrobocie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama