Reklama

Wydarzenia 2004 kraj

Publikacja: 31.12.2004 07:12

Air Polonia

zapikowała

Wysokie loty pierwszych polskich tanich linii lotniczych przerwał prozaiczny brak 800 tys. zł w kasie. Spółce nie wystarczyło pieniędzy na opłacenie rat leasingowych za eksploatowane maszyny. Przewoźnik, który chciał zawojować polską przestrzeń powietrzną, zawiesił działalność.W ciągu kilku dni stracił 50 tys. klientów. To jeszcze nie największy kłopot Air Polonii - po doniesieniach prasy rozpoczęło się dochodzenie, czy upadek pierwszego polskiego przewoźnika nie był planowany. Miejsce Air Polonii na niebie chcą już zająć inni tani przewoźnicy.

Autostrady

Rząd podpisał w kończącym się roku kilka ogromnych kontraktów na budowę kilku odcinków autostrad. Szybko pojawiły się kontrowersje co do kosztów, jakie proponują wykonawcy - system koncesyjny okazuje się zbyt drogi, system tradycyjny - zbyt tani. Kto miał rację, zobaczymy w 2006 r. Jak obiecują wykonawcy, budowa "wielopasmówek" potrwa około dwóch lat.

Reklama
Reklama

Belka Marek

Nowy premier, którego Sejm wybierał dwa razy, aż wybrał, choć nie wiadomo po co, bo go nie widać. Dzięki temu powoli, bo powoli, ale rośnie dla niego poparcie. W przeciwieństwie do starego premiera Leszka Millera, którego widać w trakcie przesłuchań przez kolejną komisję śledczą

Cagliari: śledztwo trwa, kasy nie ma

4 lutego 2004 roku pracownik Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP złożył dwa wielkie zlecenia (po 4 tys. kontraktów) najpierw sprzedaży i chwilę później kupna futures na WIG20 bez limitu ceny. W ich wyniku notowania najbardziej płynnej serii najpierw spadły do 1526 pkt, a następnie szybko wzrosły do 1788 pkt. Szacuje się, że w trakcie zaledwie kilku sekund 307 inwestorów straciło około 5,44 mln zł. Największy zarobek (co najmniej 2,57 mln zł) osiągnęła zarejestrowana na Wyspach Dziewiczych spółka Cagliari, która rachunek inwestycyjny otworzyła kilka dni wcześniej. Prokuratura podejrzewa, że pracownik BDM PKO BP działał w porozumieniu z pełnomocnikiem zagranicznej firmy i postawiła im zarzuty manipulacji kursem i oszustwa na szkodę domu maklerskiego. Śledztwo w tej sprawie cały czas trwa. Pieniądze z przestępstwa już dawno zostały wypłacone.

Podatki

dla emerytów

Reklama
Reklama

Ogłoszony na rok przed końcem kadencji Sejmu pomysł SLD na poprawę losu najniżej sytuowanych emerytów i rencistów będzie kosztować budżet w 2005 roku ok. 1,3 mld zł. Aby zdobyć te pieniądze, posłowie SLD postanowili uszczuplić wydatki na obsługę zadłużenia krajowego i zagranicznego.

Dopłaty bezpośrednie

Zupełna nowość na polskiej wsi. Od końca października rolnicy dostają pieniądze za... samo tylko posiadanie gruntów. Wystarczyło w porę wypełnić kilka dokumentów. Chociaż ambitny plan ministra rolnictwa, aby 6,7 mld zł dopłat przelać na konta gospodarstw jeszcze w tym roku, nie powiódł się, to i tak wieś na wejściu do Unii Europejskiej skorzystała najbardziej.

Ekspresowa edukacja giełdowa,

czyli prezydent

Jacek Socha?

Reklama
Reklama

Minister Skarbu Państwa zasłużył się giełdowym graczom, którzy po debiucie PKO BP byli gotowi wynieść go do najwyższego urzędu w państwie. Gdy obejmował tekę, spodziewano się, co prawda, że odkurzy zapomnianą już drogę prywatyzacji przez giełdę, jednak zrobił to tak szybko i skutecznie, że GPW powinna dać mu chyba nagrodę za ekspresową edukację giełdową społeczeństwa. Zwłaszcza że minister zapowiada kolejne debiuty.

FSO w ukraińskie

ręce?

Zakłady samochodowe na Żeraniu po plajcie koreańskiego inwestora - koncernu Daewoo, od kilku lat czekają na nowego właściciela. Początkowo tym nowym inwestorem miał być brytyjski Rover, potem Rover z chińskim koncernem SAIC. Teraz nadzieją dla FSO jest ukraiński AwtoZAZ.

Galop

Reklama
Reklama

W mijającym roku galopowały: ceny (zwłaszcza żywności i mieszkań), gospodarka (w I kwartale wzrost PKB wyniósł 6,9%), dochody budżetu z akcyzy, ceł i podatku od firm (wszędzie przekroczono plan). Nie galopowały ani zatrudnienie, ani konsumpcja prywatna, ani płace. Ten ostatni fakt cieszy ekonomistów, co tylko potwierdza, że należą do dziwnego gatunku ludzi, którym podoba się to, co innych wkurza.

Górnictwo

Polskim kopalniom pomogły sukcesy gospodarcze Chin. Przemysł tego kraju wciąż potrzebuje węgla, ściąga go więc z Australii i RPA. Na europejskim rynku zrobiło się więc miejsce dla naszego "czarnego" złota. Branża stała się wypłacalna, holdingi węglowe osiągają niewidziane wcześniej zyski. Wstrzymano redukcję zatrudnienia i zamykanie nierentownych wcześniej kopalni. Losy koniunktury na węgiel pozostają jednak w rękach Chińczyków.

Hausnera plan

Oficjalnie rządowy program porządkowania i racjonalizacji wydatków publicznych, czyli opracowany przez wicepremiera Jerzego Hausnera zestaw ustaw, które miały dać kilkudziesięciomiliardowe oszczędności. Razem z kolejnymi głosowaniami w Sejmie plan oraz oszczędności, jakie miał przynieść, się kurczyły. W tej chwili praktycznie planu już nie ma, ale wicepremier Hausner niezrażony nadal zarzuca kolegów ministrów kolejnymi pomysłami (zmiany w VAT, ulga aktywizacyjna czy klin podatkowy - patrz klin podatkowy).

Reklama
Reklama

Importowane auta

Polacy sprowadzili w tym roku ponad 700 tys. używanych aut z krajów Unii Europejskiej. Spowodowało to istną rewolucję na rynku. Ceny samochodów "z drugiej ręki" spadły przeciętnie o 30%. Tracą zwłaszcza producenci i importerzy pojazdów nowych. Rząd nie bardzo wiedział, jak im pomóc i ograniczyć import. Ostatecznie, oprócz dodatkowych badań technicznych, zapowiedział dodatkowy podatek na auta z importu.

Jaruga-Nowacka Izabela,

niewidoczna minister

Wicepremier, teraz także minister polityki społecznej. Niewiele więcej można o niej powiedzieć, ponieważ - co wydaje się nieprawdopodobne - jest jeszcze bardziej niewidoczna niż premier Marek Belka. Nie chcąc pokazywać się w Sejmie, zapowiedziała wycofanie się z pomysłów zmian w składkach na KRUS. Pojawiła się na moment, gdy chciała wziąć pod swoje skrzydła równiczkę (równości pełnomocnik = równik, a w tym przypadku równiczka) Magdalenę Środę, ale jej nie dostała, więc znowu zniknęła.

Reklama
Reklama

Koniec ery

Wojciecha

Kostrzewy

Prezes BRE po ponad 6 latach zrezygnował z zarządzania bankiem. Z jego odejściem kończy się czas ryzykownych inwestycji. Z bankiem związany był dłużej, 9 lat. Od listopada wypoczywa, jak twierdzi, poprawiając golfowy handicap. Ma wrócić do biznesu w nadchodzącym roku.

Klin podatkowy

Różnica między łącznymi kosztami pracy (płaca, podatki, składki ubezpieczeniowe i inne składki) a wynagrodzeniem pobieranym przez pracownika. Zmniejszenie klina podatkowego to jeden z lansowanych przez Ministerstwo Gospodarki i Pracy sposobów walki z bezrobociem. Choć przedstawiciele MGiP mówią o tym już od kilku miesięcy, wciąż nie wiadomo, w jaki sposób klin ma być zmniejszony i jakie naprawdę będą tego efekty.

Legislacja akcyzowa

Podatek, który w minionym roku zmieniał się najczęściej. Rosły stawki akcyzowe na papierosy, tytoń do palenia i gaz do samochodów (LPG). Obniżono za to, w związku z drastycznym wzrostem cen ropy naftowej na światowych rynkach i cen paliw na stacjach, stawki akcyzowe na benzynę. Ministerstwo Finansów było za to głuche na apele browarników oraz gorzelników i nie zmniejszyło akcyzy na piwo oraz mocne alkohole.

Ładna zamiana

Minister finansów w Polsce to ktoś taki, kto zmienia pracę co roku. Aby tradycji stało się zadość, minister finansów Andrzej Raczko zmienił Warszawę na Waszyngton, gdzie mieści się siedziba Banku Światowego (choć miał tam pojechać jego zastępca Ryszard Michalski), a do gabinetu przy Świętokrzyskiej wprowadził się Mirosław Gronicki. Wcześniej był głównym ekonomistą Banku Millennium oraz doradcą kilku ministrów finansów w regionie. Teraz sam ma doradców. Jeden z niewielu ministrów finansów w ciągu ostatnich 15 lat, który ma dobre wieści. Aż szkoda, że popracuje tylko rok.

Mennica

bez platyny

Z Mennicy Metali SzlachetnychJej wartość rynkowa sięgała 1 mln zł. Metal miał być wykorzystany do produkcji wyrobów przemysłowych. Policja na początku twierdziła, że platyna najprawdopodobniej nie opuściła zakładu, a "w skoku" mógł uczestniczyć ktoś spoza firmy. Sprawą cały czas zajmuje się prokuratura, winnych ciągle jeszcze nie ustalono. Być może platyna wyparowała?

Znajdowała się w zaplombowanym piecu, w którym miała być poddana obróbce.

Mieszkaniowy boom

Zapowiadany na maj wzrost VAT-u na materiały budowlane oraz strach przed wykupem nieruchomości przez cudzoziemców wykreowały na początku tego roku olbrzymi popyt na mieszkania. Ceny poszybowały. Kolejne podwyżki - i poprzedzająca je fala spekulacyjnych zakupów - czekają nas najpewniej przed 2008 rokiem. Wchodzi wówczas wyższy VAT na mieszkania sprzedawane przez deweloperów. A nowych inwestycji wciąż zbyt mało.

Netia informowała prawidłowo

Przypadek tej spółki pokazał, że KPWiG powinna siebie ukarać za manipulację rynkiem. Komisja podała, że firma zależna przewodniczącego rady nadzorczej Netii kupiła akcje spółki (potem kurs na giełdzie skoczył o 5%). Prawda była taka, że w ramach grupy jedna firma sprzedawała drugiej. Po tym faux pas nie wiadomo, skąd brać rzetelne informacje.

Niezły biznes

Najbogatszy w Polsce postanowił prowadzić biznes za granicą, a tytuł naukowy nabrał nowego, co nie znaczy - bardziej szacownego - znaczenia. Po tym, jak został wywołany do tablicy przez posłów Rzeczypospolitej, dr Jan Kulczyk zaczął mówić o nagon-ce na polskich biznesmenów. "Zdradzony" przez rodaków, sprzedał większość akcji Telekomunikacji Polskiej francuskiemu partnerowi, zarabiając na długoletniej współpracy ok. 40 mln euro. Druga część transakcji - w styczniu. Z jego rachunków inwestycyjnych znikają też papiery polskiego potentata naftowego - PKN Orlen.

Orlen odprawił

Były prezes największego polskiego koncernu paliwowego najlepszy interes zrobił odchodząc z tej firmy. Ponad 2 lata zarabiał około 200 tys. zł miesięcznie. Za rezygnację ze stanowiska dostał jeszcze ponad 6 mln zł. Kolejny prezes Jacek Walczykowski też nie może narzekać. Po 3 tygodniach pracy, na otarcie łez, spółka wypłaciła mu 700 tys. zł.

Podatki - każdy

chce błysnąć

Najpierw błysnął rząd Leszka Millera, wprowadzając 19-proc. stawkę liniową dla przedsiębiorców (wprowadził w 2003 r., ale weszła w życie 1 stycznia 2004 r.), potem parlament, walcząc do ostatniej chwili z ustawą o VAT, dzięki czemu nie zostało wiele czasu na przygotowania do wprowadzenia nowej regulacji. Błyszczała PO, opowiadając o planie 3 x 15 (CIT, PIT, VAT) i PiS (ale mało zrozumiale). Błysnął jeszcze parlament, wprowadzając 50-proc. stawkę dla najbogatszych. Chce błysnąć i wicepremier Hausner, zapowiadając zmiany w VAT.

Rada Polityki

Pieniężnej

Miała być gołębia, czyli dbać o gospodarkę kosztem inflacji, ale zaczęła zupełnie inaczej - w marcu zmieniła nastawienie na neutralne, a w czerwcu zaczęła podwyżki stóp. Szybko okazało się, że w Radzie - jak w przyrodzie - są i gołębie, i jastrzębie oraz - czego w przyrodzie nie ma - gołębio-jastrzębie.

Rozłucki Wiesław ma pomysł

Niewykluczone że 3-4% akcji prywatyzowanej przez MSP (98,8% walorów ma Skarb Państwa) giełdy trafi do jej pracowników. To pomysł zarządu GPW. Prezes, jak tłumaczy, wystąpił z taką propozycją, bo papiery należą się załodze za tworzenie GPW. Pozostali uczestnicy rynku mają niespełna 1,2% udziałów. Ministerstwo skarbu zapowiedziało, że rozważy propozycję. Ciekawe, jaką premię przewidzi dla np. biur maklerskich lub emitentów. Też tworzą rynek obrotu papierami wartościowymi.

Składki na FUS

Ministerstwo Polityki Społecznej forsowało od jesieni 2004 roku projekt różnicujący, w praktyce zwiększający (nawet o 300%) wysokość składek na ubezpieczenie społeczne od przedsiębiorców. Po licznych protestach organizacji biznesowych Sejm odrzucił proponowane rozwiązanie, a minister Krzysztof Pater stracił pracę. Nowa szefowa resortu Izabela Jaruga-Nowacka przygotowała już ustawę różnicującą wysokość składek na FUS.

Swoboda gospodarcza

Głównym założeniem przyjętej jesienią 2004 r. Ustawy o swobodzie działalności gospodarczej było zmniejszenie istniejących ograniczeń działalności biznesowej. Przepisy m.in. skracają i upraszczają procedurę rejestracji firmy, ograniczają czas i zakres kontroli w przedsiębiorstwach oraz wprowadzają tzw. wiążącą interpretację prawa podatkowego.

Telekomunikacyjne prawo

Ustawę uchwaloną przez Sejm w czerwcu reklamowano jako narzędzie do dalszej liberalizacji rynku. Klienci ucieszyli się z możliwości przenoszenia numeru komórkowego, telekomy - z szansy na tańszą dzierżawę łącz Telekomunikacji Polskiej. Radość okazała się przedwczesna. Rynek dalej czeka na wiele istotnych rozporządzeń do ustawy oraz na decyzje regulatora.

Unimil przerósł spółkę matkę

Polska firma przejmie, wykupując długi bankowe, kontrolę nad swoim właścicielem - niemiecką spółką Condomi. Zostanie największym producentem prezerwatyw w Europie. Pieniądze na inwestycje dali krajowi inwestorzy finansowi. Polacy okazali się lepszym partnerem niż firma Beate Uhse, prowadząca największą w Niemczech sieć sex-shopów.

Wiążąca

interpretacja

Podatnik może prosić urząd skarbowy o wyjaśnienie przepisu podatkowego na piśmie - postanowili posłowie. Później będzie mógł zgodnie z odpowiedzią rozliczyć się z fiskusem. Resort finansów uznał, że przesadzili, bo doprowadzi to do zablokowania pracy urzędników i zażądał słonych opłat. Przedsiębiorcy z kolei stwierdzili, że przesadza ministerstwo. Sprawa trafiła pod obrady Rady Ministrów. Ta zdecydowała, że jednak przesadza resort. W efekcie interpretacje wiążące będą za darmo.

VAT

Nie udało się wywalczyć na wejściu do UE preferencji dla materiałów budowlanych, działek, ubranek dziecięcych. Posłowie obronili internet, ale na krótko. Zaraz będzie obłożony 22-proc. stawką. Możliwa jest inna definicja - VAT, czyli najnowszy plan Hausnera. Zakłada likwidację stawki 3%, ograniczenie stosowania stawki 7% (albo 8%), i obniżenie stawki podstawowej do 19 lub nawet 18%. Jak to zwykle plany Hausnera - nie zostanie zapewne zrealizowany.

Złoty

Nasz pieniądz, oczywiście, ale jakiś nienormalny. Generalnie jest albo za słaby, albo za silny. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby do złotego nie było jakichś zastrzeżeń. Jak za słaba, cieszą się eksporterzy. Jak za mocna, cieszą się ludzie spłacający kredyty walutowe. W tym roku było wg zasady: dla każdego coś dobrego - czyli najpierw cieszyli się eksporterzy. Euro na początku roku kosztowało 4,7170 zł, a dolar - 3,7405 zł. Na koniec kwietnia za euro płaciliśmy 4,8122, a za dolara - 4,0524 zł (wzrost o - odpowiednio - 2 i 8%). Potem zaczęli się cieszyć kredytobiorcy. Teraz dolar kosztuje 2,9787 zł (spadek prawie o 26%), a euro - 4,0586 zł (spadek prawie o 16%). Jest tylko jedna rzecz, na której wahania kursu nie robią wrażenia - benzyna, bo zawsze jest za droga.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama