Premier, który zorganizował wczoraj pierwszą w tym roku konferencję prasową, zamierza jeszcze w tym miesiącu poprosić parlament o zgodę na wyodrębnienie ze struktur japońskiej poczty banku Japan Post i jego prywatyzację. Zdaniem Koizumiego, inwestorzy powinni mieć możliwość przejęcia udziałów w instytucji, która dysponuje rekordowymi wśród światowych potentatów finansowych aktywami, w wysokości aż 350 bln jenów (3,4 bln USD). To - zdaniem premiera - powinno znormalizować sytuację w japońskim sektorze bankowym. Z Japan Post mogłyby na prawidłowych warunkach konkurować inne instytucje finansowe z Japonii, takie jak np. Mizuho Financial.
Jednak nie wiadomo, czy propozycja Koizumiego spotka się z poparciem parlamentu. Wielu specjalistów podkreśla bowiem, że naturalnym następstwem prywatyzacji państwowego giganta będzie jego restrukturyzacja, a to oznaczałoby likwidację nawet do 400 tysięcy miejsc pracy.
Na gigantyczne aktywa japońskiego banku pocztowego składają się depozyty złożone przez obywateli oraz składki z polis ubezpieczeniowych. Większość Japończyków, przyzwyczajonych do tradycji, wybrała właśnie Japan Post na powiernika swoich oszczędności. W przeciwieństwie do banków komercyjnych instytucja ta nie prowadzi działalności kredytowej. Japan Post jest natomiast największym posiadaczem japońskich obligacji rządowych. Obecnie ma papiery dłużne za ok. 140 bln jenów.
Bloomberg
Inne priorytety polityki gospodarczej J. Koizumiego