Liczba pozwanych przez akcjonariuszy spółek (na zasadach pozwu zbiorowego, tzw. class action) wzrosła w porównaniu z 2003 r. o 17%. Inwestorzy wezwali do sądu więcej firm niż np. w 2001 r., kiedy w wyniku recesji w gospodarce i zamachów terrorystycznych na World Trade Center rynek akcji wyraźnie się załamał. Oznacza to, że liczba pozwów nie zależy od tego, czy na rynku panuje hossa czy bessa.

W porównaniu z zeszłym rokiem gwałtownie wzrosła wysokość strat w kapitalizacji spółek, obserwowanych w okresie, gdy inwestorom przysługiwało prawo dochodzenia odszkodowania (tzw. class action period). Suma ta - określana jako Dollar Disclosure Losses - zwiększyła się ponadtrzykrotnie - z 58 mld USD do 169 mld USD (nie jest ona jednak równoznaczna z kwotą odszkodowania, jakiej mogą zażądać akcjonariusze). - Z reguły pozwy akcjonariuszy wynikają z zarzutów, że emitent kłamał na temat swoich wyników finansowych - mówi profesor Joseph Grundfest ze Stanford Law School, były członek amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). - Tym razem jednak do zgłoszenia największych pozwów przyczyniły się zarzuty dotyczące praktyk w branży ubezpieczeniowej w przypadku spółek, takich jak AIG czy Marsh & McLennan i obawy o bezpieczeństwo stosowania leków przeciwbólowych produkowanych przez Mercka i Pfizera. Te pozwy odpowiadają za 35% sumy Dollar Disclosure Losses w całym 2004 r. - dodaje.

W zeszłym roku w przypadku aż ośmiu firm ich kapitalizacja spadała o ponad 5 mld USD w dniach następujących po ujawnieniu niesprzyjających im informacji (np. gdy przyznawały się, że są podejrzewane przez regulatorów o nadużycia). Rok wcześniej odnotowano tylko jeden taki przypadek i stąd aż tak znaczna różnica w kwocie Dollar Disclosure Losses. Rekordowy pod tym względem był 2000 r., przede wszystkim za sprawą spektakularnych bankructw Enronu i WorldComu - spółek, które przyznały się do stosowania kreatywnej księgowości. W 2000 r. straty te przekroczyły 220 mld USD.

W ubiegłym roku najwięcej pozwów związanych z przeceną akcji dotyczyło spółek z sektora producentów dóbr pierwszej potrzeby (60), z branży zaawansowanych technologii (wzrost o 95% - z 19 do 37) oraz telekomunikacyjnych (31). Inwestorzy pozwali też 27 firm z branży finansowej.