Jednostkowy zysk netto wyniesie 2,4 mln zł, wobec 2,1 mln zł przewidywanych wcześniej. Zarobek na poziomie skonsolidowanym powinien sięgnąć 3,8 mln zł, spółka spodziewała się wcześniej 2 mln zł. Jan Rosochowicz, prezes W.Kruk, zaznacza jednak, że podsumowywanie faktur za ostatnie tygodnie 2004 roku jeszcze nie zostało zakończone i nie jest wykluczone, że ostateczne wyniki będą się różnić od szacunków. Dlaczego firma podwyższyła prognozy? - Wszystkie nasze spółki z grupy zarobiły więcej niż zakładały w wewnętrznych budżetach - twierdzi J. Rosochowicz. Spółce pomógł okres wzmożonych, przedświątecznych zakupów i towarzysząca im kampania telewizyjna przeprowadzona w TVN i jej kanałach tematycznych. - Wielu klientów pozytywnie odebrało reklamę i skierowało się do naszych sklepów - mówi prezes Rosochowicz. Jego zdaniem, w zeszłym roku najlepiej sprzedawała się biżuteria złota. Dużym popytem cieszyły się też wyroby ze srebra. Na wyniki grupy pozytywny wpływ miała też spółka zależna Deni Cler (w jej salonach można kupić odzież damską). Firma jest, co prawda, wystawiona na sprzedaż, ale ze względu na pozytywne efekty jej restrukturyzacji zarząd W.Kruk podniósł oczekiwania cenowe. Na razie nie udało się zakończyć negocjacji z żadnym z potencjalnych kupców.

Jan Rosochowicz twierdzi, że 2005 rok będzie lepszy niż ubiegły. Prognozy zostaną podane na konferencji prasowej, która jest planowana na 14 lutego br.